IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Plac przed Senkaimon

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Shunji Takamiya
Członek Dywizji
avatar

Liczba postów : 31
Join date : 02/06/2015

PisanieTemat: Plac przed Senkaimon   Nie Cze 21, 2015 1:45 pm



Okrągły plac na podwyższeniu, wybrukowany zielono-szarymi kamiennymi płytami.
Całość okala żółto-brązowa kolumnada. Po środku placu stoją cztery kolumny.
Do podwyższenia, na którym znajduje się Brama, prowadzi jedna droga.


_________________________________________


Gdy tylko Shun dostał polecenie zbiórki na Placu Senkaimon, wybiegł z Koszar XIII dywizji i jak najszybciej tutaj przybiegł. Nie mówiąc już o tym, że był pewien, że jest spóźniony.
Niespodzianką było to, że gdy wbiegł na plac, nikogo tu nie było.
Cholercia, spóźniłem się...
Pomyślał chłopak, z chęcią powrotu do koszar. Miał już ruszyć w kierunku drogi, kiedy zmienił zdanie i postanowił po prostu poczekać. Może dla spóźnialskich też mieli jeszcze miejsce?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shinki Godi
Członek Dywizji
avatar

Liczba postów : 17
Join date : 20/06/2015

PisanieTemat: Re: Plac przed Senkaimon   Nie Cze 21, 2015 1:55 pm

Kiedy tylko odebrała polecenie z radością wyskoczyła z budynku po czym szybko pobiegła we wskazane miejsce. W końcu jakaś misja! I to jeszcze poza murami tego wstrętnego miejsca. Gouda z uśmiechem przybyła na plac przed Senkaimon. Zauważywszy ciemnowłosego Shinigami od razu pomyślała, że pewnie też został tu przysłany. Poznanie ludzi z innych dywizji mogło być ciekawym doświadczeniem. Podeszła do chłopaka.
- Hej. Jestem Shinki, pierwsza dywizja - przywitała się z uśmiechem. Po chwili wyciągnęła z kieszeni kawałek materiału, którym związała sobie włosy na czubku głowy.

_________________

Rysunek z 2010 roku pełen wspomnień, szanujcie to.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Akumu
Członek Dywizji
avatar

Liczba postów : 32
Join date : 02/06/2015

PisanieTemat: Re: Plac przed Senkaimon   Nie Cze 21, 2015 9:35 pm

Będąc gotów do wyruszenia na patrol, Akumu bezzwłocznie udał się na miejsce zbiórki. Jego Zanpakuto w czarnej sayi, dumnie zwisało przy lewym boku, jego ciemnogranatowe oczy zdawały się wyczekiwać zbliżającej przygody, jego krótkie czarne włosy niemal kołysały się w rytm przyspieszonych kroków. Z daleka zauważył czekającą przy bramie dwójkę ludzi, tym bardziej przyspieszył kroku i już po chwili znalazł się w odpowiedniej odległości, by zawołać:
- Ohayo!
Przywitawszy się, podszedł bliżej i skłoniwszy głowę, zgodnie ze wszelkimi zasadami etykiety, przedstawił się głosem niskim i pewnym siebie.
- Jestem Akumu, członek Dywizji Dwunastej.
Niejako na potwierdzenie tych słów, sięgnął do kieszeni i wyjął z niej dwa komunikatory. Trzeci już tkwił w jego uchu. Pozostałe czekały na resztę towarzyszy.
- To może się nam przydać. - dodał uśmiechając się.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mashi
Członek Dywizji
avatar

Liczba postów : 26
Join date : 08/06/2015

PisanieTemat: Re: Plac przed Senkaimon   Pon Cze 22, 2015 3:16 pm

Z długiego snu wybudził mnie oficer, który wbiegł do mojego pokoju, a następnie wylał na mnie wiadro zimnej wody. Najwyraźniej został poinstruowany przez kapitana, że wybudzenie mnie nie będzie prostym zadaniem, to też zaraz potem przystąpił do okładania mnie po twarzy. Po kilku razach otworzyłem ospale oczy, a następnie wydarłem się wniebogłosy. Każdy mięsień ciała wołał o łaskę, o znieczulenie, ewentualnie amputację. Trening z kapitanem doprowadził mnie na skraj śmierci, a teraz oficer postanowił mnie z niej zrzucić.
-Kapitan mówi, że masz iść na misję. W tej chwili pod Senkaimon!-wykrzyczał i zaraz wyszedł z pokoju, uprzednio stawiając mnie do pionu, ponieważ sam mógłbym mieć z tym problemy.
Droga na plac nie była usłana różami. Każdy krok był męczarnią i wymagał gigantycznej siły woli. Czułem się, jakbym został potrącony przez ciężarówkę, która wrzuciła mnie pod rozpędzony pociąg. Nie mogłem jednak narzekać, przynajmniej nie na głos. Kapitan musi mieć w tym jakiś cel, skoro wysyła mnie mimo tak nadszarpniętej kondycji.
W końcu dotarłem. Nie miałem zamiaru z kimkolwiek rozmawiać, robić czegokolwiek. Usiadłem pod jednym z filarów dając sobie chwilę odpoczynku. Zamknąłem oczy, rozluźniłem się i czekałem.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shinomiya Kurisu
Członek Dywizji
avatar

Liczba postów : 27
Join date : 09/06/2015

PisanieTemat: Re: Plac przed Senkaimon   Pon Cze 22, 2015 4:32 pm

Shinomiya po krótkiej przygodzie znów błąkała się bez żadnego celu uliczkami Seiterei. Nadal nie otrzymała żadnego zadania, żadnego patrolu, czegokolwiek. Toteż wróciła do nudzenia się, a czas leciał mimo wszystko szybciej - minimalnie, ale jednak - kiedy robiło się cokolwiek więcej niż siedzenie na tyłku w koszarach własnego oddziału. Jednak i spacerowanie w końcu jej się znudziło, bo ile można. W drodze powrotnej do "ósemki" w końcu doczekała się.
- Huh? - zdziwiła się zauważając czarnego motyla. Jeszcze bardziej zdziwiła się kiedy ten zaczął wokół niej krążyć, jak gdyby miał do niej jakąś sprawę. Przypatrywała się mu z zaciekawieniem dopiero po kilku chwilach przypominając sobie, że słyszała o tych stworzeniach w Akademii Shinigami.
- Uhh! To piekielny motyl. - stwierdziła na głos zastanawiając się czego może chcieć. Piekielne Motyle ponoć przeprowadzały Shinigamich podczas podróży przez Senkaimon. O tym się uczyła, właściwie na wykładach słyszała też, że te stworzenia przekazują czasem informacje bądź rozkazy w Gotei 13, ale jakoś jej to umknęło. I bardziej po to, aby popodziwiać urokliwego motyla niżeli, otrzymać wiadomość wyciągnęła łapkę na której Jigokuchō przycupnął. Nie spodziewała się zupełnie, że ten motylek miał wiadomość właśnie dla niej.
- Huh? Mam się stawić na placu Senkaimon? - zapytała na głos jakby liczyła na odpowiedź ze strony Piekielnego Motyla. Ta nie nadeszła, ale mimo to dziewczyna potwierdziła. - Zrozumiałam, już tam idę. - dodała kiwając głową, na co jak na sygnał Jigokuchō oderwał się od jej dłoni machając lekko skrzydłami i wzbił się w powietrze, aby po chwili zniknąć jej z oczu. Kurisu jeszcze przez chwilę patrzyła w niebo gdzie po ras ostatni widziała motyla, aby po chwili z uśmiechem ruszyć w wyznaczone miejsce.

Kiedy dotarła przed bramę znajdowało się tam już kilkoro Bóstw Śmierci. Nie znała żadnego, ale nie okazała po sobie niepewności. Wartkim krokiem podeszła do grupki. Pierwsze co zrobiła to oczywiście przedstawiła się tak jak należało, trzeba było zrobić dobre pierwsze wrażenie.
- Witam, nazywam się Shinomiya Kurisu, Yoroshiku. przywitała się dygając lekko. Miała nadzieję, ze pozostali zrewanżują się tym samym, bo jak się domyślała będą to jej towarzysze podczas nadchodzącego zadania. A jak wiadomo raczej ciężko współpracować z kimś kogo nie znamy nawet imienia. Więc czerwonowłosa liczyła, że jednak pozna miana pozostałej czwórki, a jeśli nie to... To trudno.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Master Yoda
Admin
avatar

Liczba postów : 179
Join date : 04/05/2015

PisanieTemat: Re: Plac przed Senkaimon   Wto Cze 23, 2015 11:15 pm

MG

Dowiedziawszy się o planowanej misji, piątka nieznanych sobie bogów śmierci zebrała się na placu przed bramą Senkaimon czekając na nieuniknioną misję, której szczegóły mieli, chyba, poznać lada moment. Tak też się właśnie stało. Chwilę po przybyciu Lucielli oraz kiedy Akumu rozdał pozostałym towarzyszom komunikatory(zakładam że to zrobisz a nie ma co przedłużać), w ich stronę zaczęło pędem zmierzać dwóch dywizjonistów w których Akumu rozpoznał kolegów z baraków. Zanimi szedł kolejny Shinigami którego Akumu także znał, był to bowiem II oficer XII dywizji, Gepetto.
Wśród pozostałej czwórki oficer ten mógł uchodzić za dość dziwnego, od reszty Shinigamich wyróżniał go bowiem nie tylko wspaniały szlachecki wąs, ale też kapelusz na głowie i Zanapktou w formie drewnianej laski o złotej główce w kształcie kuli.

W każdym razie, do piątki uczestników misji właśnie dobiegły trzy kolejne osoby w postaci wyżej wspomnianych wypluwających płuca dywizjonistów i ekscentryczny oficer który w tym momencie stanął dumnie wyprostowany i zaczął bawić się wąsem.-Oh, bardzo dobrze widzę że komunikatory już macie, to pewnie twoja zasługa Akumu? Świetnie, świetnie, +5 punktów dla XII dywzji.-Wyjął z kieszeni w kimonie notesik i coś w nim nabazgrał.-Nasza misja jest bardzo prosta, prowadzimy badania w świecie żywych, coś jednak zniszczyło dwa z naszych nadajników. Nasza misja to odzyskać dane no i w miarę możliwości naprawić nadajniki. Jednym zajmę się ja, drugim Akumu, powinieneś dać rade chłopcze.-Dodał, odwracając się w kierunku członka własnego oddziału.-Reszta z was podzieli się na dwu osobowe oddziały które zajmą się ochroną mnie i Akumu. Oczywiście nie spodziewam się żadnych kłopotów, co najwyżej jakiegoś zbłąkanego pustego, ale to będzie dla was dobry trening. Czujniki znajdują się za Rzymem, jeden na północy, drugi na południu, dystans około 30km. Powinniśmy się wyrobić przed podwieczorkiem, u was w jedynce słyszałem mają dzisiaj biszkopciki...-Oficer podrapał się po głowie widocznie skołowany. Chyba zapomniał co chciał powiedzieć.-Lubię biszkopciki.-Dodał, jakby była to sprawa wymagająca uściślenia.-Macie jakieś pytania, czy możemy ruszać?-Wskazał na Senkaimon i jeśli tylko podopieczni pytań nie mieli, puścił ich przodem.

[temat wam założę jak zrobicie z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shunji Takamiya
Członek Dywizji
avatar

Liczba postów : 31
Join date : 02/06/2015

PisanieTemat: Re: Plac przed Senkaimon   Czw Cze 25, 2015 1:16 am

Uff, jednak byłem przed czasem - pomyślał Shun, gdy tylko zobaczył dziewczynę, z uśmiechem zmierzającą ku niemu. Pokiwał do niej, a gdy ta podeszła i przedstawiła się, uśmiechnął się szeroko i odpowiedział
-Shunji Takamiya, trzynasta dywizja. Miło mi Ciebie poznać-
Nie minęło wiele czasu, a na plac przybyli inni Shinigami. Shun każdego witał z uśmiechem i każdemu przedstawiał się tak, jak przedstawił się Shinki.
Gdy dostał komunikator od Akumu, podziękował. Ciekaw był, jakie to jeszcze wynalazki ukrywa dwunasta dywizja przed oczami postronnych duszyczek. Pewnie wiele.
Po dłuższej chwili dołączyli też do nas dowodzący misją. Rozkazy przyjął w milczeniu. Wszystko było jasne, więc nie miał potrzeby zadawania pytań. Gdy tylko wszystko było gotowe, ruszył pierwszy w stronę Senkaimon.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shinomiya Kurisu
Członek Dywizji
avatar

Liczba postów : 27
Join date : 09/06/2015

PisanieTemat: Re: Plac przed Senkaimon   Czw Cze 25, 2015 12:22 pm

Czerwonowłosa nie musiała wiele czekać, aż zjawią się kolejne osoby, a wśród nich także osoba która miała chyba być dowódcą tej całej misji. Gdzieś po drodze Kurisu dostała od jednego z zebranych komunikator, za który grzecznie podziękowała uśmiechając się. Acz troszkę się skrzywiła gdy się wydało, że zarówno oficer jak i mężczyzna, od którego otrzymała urządzenie są z oddziału XII. Nie bez powodu, bo kilkanaście minut temu miała okazję na własne oczy oglądać efekty jednego z ich eksperymentów. Powstrzymała się jednak od niepotrzebnych komentarzy, wszak był tutaj z nimi oficer. I gdyby powiedziała co jej po głowie chodzi ten mógłby w jakiś sposób wyciągnąć konsekwencje. Na przykład odesłanie jej z kwitkiem. Lepiej było tego uniknąć, w końcu to miała być jej pierwsza misja. Trzeba było zrobić dobre wrażenie na tych z góry, bo jeśli zawali pierwsze zadanie... Potrząsnęła łepetyną przymykając na chwilę oczy, żeby odgonić niepotrzebne myśli.
- Ja mam pytanie. - odezwała się po chwili podnosząc łapkę jak gdyby zgłaszała się i czekała na pozwolenie. - W jaki sposób się podzielimy? - może dowódca już wcześniej przygotował wszystko i tylko poprzydzielał zebranych do poszczególnych zadań. Tego się właściwie spodziewała. I tyle, jeśli już dziewczyna dowiedziała się z kim w parze się znajduje i kogo ma osłaniać mogła wyruszać. A jeśli sami mieli się rozdzielić to zadecyduje już na miejscu. Chciała tylko się tego dowiedzieć, a skoro się dowiedziała mogła spokojnie ruszyć w kierunku Senkaimon.

[z tematu]

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mashi
Członek Dywizji
avatar

Liczba postów : 26
Join date : 08/06/2015

PisanieTemat: Re: Plac przed Senkaimon   Czw Cze 25, 2015 1:03 pm

"Czas leczy rany" i całe szczęście moje również z każdą chwilą były mniej dokuczliwe. Podejrzewałem, że jeszcze kilkanaście minut i będę z powrotem we właściwej kondycji, dlatego też byłem cierpliwy i nie wykonywałem gwałtownych ruchów. Mimo zamkniętych oczu można powiedzieć, że biernie brałem udział w tej rozmowie między oficerem XII oddziału, a jego podkomendnym - Akumu. Wyglądało na to, że misja będzie nudną do granic możliwości. Oczywiście, starcie z hollowem nie jest byle czym, dla dywizjonistów jest to mimo wszystko jakaś tam rozrywka, jednak nie ekscytowałem się nadto. Gdy przyszedł czas, odebrałem przydzielony mi komunikator, po czym z trudem podniosłem się. Otrzepałem ubiór z kurzu, przeciągnąłem się, ziewnąłem. Podział na drużyny raczej mnie nie zaskoczył. Byłem ciekaw kogo mi przydzielą, zarówno do obrony, jak i do składu. Z logicznego punktu widzenia wolałem ochraniać oficera, który pewno posiada większe umiejętności niźli Akumu, jednak narzekać nie będę gdy będzie inaczej. Scenariusz w którym jesteśmy atakowani przez coś innego niż mała grupa hollowów wydawał się raczej absurdalny, dlatego z pełnym spokojem ruszyłem do bramy Senkaimon, by w końcu rozpocząć misję.

EDIT: [z/t]

_________________


Ostatnio zmieniony przez Mashi dnia Czw Cze 25, 2015 2:45 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Akumu
Członek Dywizji
avatar

Liczba postów : 32
Join date : 02/06/2015

PisanieTemat: Re: Plac przed Senkaimon   Czw Cze 25, 2015 2:39 pm

Akumu wręczył pozostałym dwóm osobom komunikatory, uprzednio przedstawiając się. Nie minęło wiele czasu, gdy do zgrupowania dołączyło jeszcze trzech członków jego Dywizji. Ekscentryczny oficer był postacią znaną Akumu, chociaż trudno powiedzieć, że nad wyraz za nim przepadał. Wystarczyło, że darzył go należytym szacunkiem i nie wchodził w drogę. Tak też miało się stać tym razem, ponieważ oficer przydzielił Akumu do zbadania drugiego nadajnika.
- Oczywiście. - odparł na wieść o przydzielonym mu zadaniu.
Wprawdzie konieczność bycia chronionym zabrzmiała dla Akumu co najmniej dziwnie, jeśli nie obco, ten nie dał po sobie poznać jakichkolwiek emocji. Cisza przed burzą - to była jego specjalność i Akumu zamierzał wykorzystywać ją w najwyższym możliwym stopniu.
Nawet jeśli Akumu miał jakieś pytania, postanowił z nimi zaczekać. Wszak, jeśli chodzi o naprawę nadajnika, będzie musiał uprzednio go obejrzeć, a dopiero potem pytać o ewentualną pomoc. Po raz kolejny Akumu zdał sobie sprawę z wszechstronnych możliwości komunikatorów. Tak też, upewniwszy się, że komunikator działa, ruszył do bramy Senkaimon. W podróży do Rzymu towarzyszył mu piekielny motyl.

[zt]

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shinki Godi
Członek Dywizji
avatar

Liczba postów : 17
Join date : 20/06/2015

PisanieTemat: Re: Plac przed Senkaimon   Czw Cze 25, 2015 3:22 pm

Stali tak niedługo, gdy pojawił się ciemnowłosy chłopak. Przywitała się z nim uśmiechem i przedstawiła. Odebrała komunikator. Ale fajne urządzonko. Nadszedł kolejny chłopak, który tylko usiadł. Od razu jej się nie spodobał. Wyglądał na zmęczonego, ale przywitać to by się mógł. Spojrzała pytająco na pozostałą dwójkę. Może go znali czy coś.
Kolejną osobą była czerwonowłosa dziewuszka. Odwzajemniła jej przywitanie i przedstawiła się. To chyba było na tyle jej nowych znajomości. Przybył dowodzący misją. Wyglądał na dziwaka, ale zauważyła, że wśród tych czarnych mróweczek każdy najmniej chociaż odstający od reszty wyglądał jak dziwadło. Wystarczyło się tylko przyjrzeć temu komuś nie stawiając go na tle innych Shinigami, i od razu wyglądał zazwyczaj po prostu inaczej.
Kiedy wszyscy ruszyli w stronę przejścia, Kurisu spytała o podział. No właśnie, mieli się podzielić.
- Ja i Shunji-kun pójdziemy z Akumu-kun - zadecydowała od razu. Trochę jej żal było zostawiać czerwonowłosej z tym zaspanym kimś, ale może poczuje się bezpieczniej u boku oficera. Sama nie miała zamiaru marnować tej wspaniałej okazji wyjścia poza te nudne tereny stojąc u boku jednego z wyżej postawionych Shinigami.
Z uśmiechem na twarzy ruszyła pewnym krokiem w stronę przejścia. W końcu się wyrwie! Nie na długo, ale jednak!

[z/t]

_________________

Rysunek z 2010 roku pełen wspomnień, szanujcie to.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Plac przed Senkaimon   

Powrót do góry Go down
 
Plac przed Senkaimon
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Jak chronić się przed promieniowaniem komórek.
» Słowianie - Izrael
» Plac zabaw nieopodal głównej ulicy.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Reiryoku ::  :: SEIREITEI :: Senkaimon-
Skocz do:  






BlackButler

HogwartDream