IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Mury Leoniańskie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Dee-Dee Die Hexe
Samotnik


Liczba postów : 22
Join date : 03/06/2015

PisanieTemat: Mury Leoniańskie   Nie Cze 21, 2015 2:46 pm

Słynna granica Watykanu, wyznaczona przez nazywane Leoniańskimi, wysokie mury które otaczają całe mierzące szalone 3,2 km państwo kościelne. Łatwo się stąd dostać do bazyliki Świętego Piotra bądź Muzeum Watykańskiego. Za dnia bywają tu spore tłumy turystów i wiernych.


-----


Eh, okazało się, że najnowsza wybranka kochaniutkiego ojczulka rudowłosej pochodzi z Włoch, toteż właśnie tutaj odbyła się ceremonia i wielkie przyjęcie a Dee-Dee jak na grzeczną córunię przystało musiała się pokazać i poudawać uśmiech, co by się najnowsza macocha numer 7 nie pogniewała a tatusiek opłacił drogą szkołę. W tej chwili jednak dziewczyna miała nieco czasu dla samej siebie, co oznaczało nieco zwiedzania tego cudnego miasta. Podróżując tak sobie po najciekawszych terenach Rzymu ognistowłosa wylądowała w końcu przy murach Leoniańskich i Bramie Św. Anny, to naprawdę dziwne, że może się tak spokojnie tu przechadzać - wszak jeszcze nie tak dawno, owe miejsce było odpowiedzialne za palenie wiedźm, cóż... znaki czasów!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Etrama Di Schwerin
Soldat


Liczba postów : 17
Join date : 17/06/2015

PisanieTemat: Re: Mury Leoniańskie   Wto Cze 23, 2015 2:46 pm

Właściwie to Etrama nie wiedział po co tu jest, znaczy wiedział, ale nie rozumiał tego zbyt dobrze. Chociaż z drugiej strony nie mógł narzekać, mógł powiązać pracę z przyjemnością - wpierw poeksterminuje sobie trochę pustych, a następnie weźmie się za zwiedzanie i przeczesywanie muzeów i bibliotek.
To brzmiało jak plan. Ale czemu by nie ułatwić sobie jeszcze bardziej sprawy i zwiedzać i jednocześnie szukać pustych? Tak, to jest myśl, nie bez powodu miało się ten łeb na karku, czy jakoś tak to szło. Pierwszym przystankiem okazał się watykan i mury go okalające, Etrame zawsze interesowało jak to jest, że istnieje państwo w państwie. Oczywiście przeczytał o tym kilka książek, ale i tak to go interesowało. Jednak nie rozumiał samej instytucji - on nie wierzył w żadnego boga. Znaczy nie wierzył w boga, którego tu wyznawali. Wystarczyło, że mieli bogów śmierci i hollow, dodatkowe bóstwo byłoby tylko utrapieniem.
Następnie swe kroki skierował ku bramie Świętej Anny, bacznie lustrując wszystko co ma dookoła i co i raz puszczając dymek z drewnianej fajki, której koniec zaciskał między zębami.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Master Yoda
Admin


Liczba postów : 179
Join date : 04/05/2015

PisanieTemat: Re: Mury Leoniańskie   Wto Cze 23, 2015 11:31 pm

MG

Etrama i Dee, nawet nie wiedzieli o wlasnej wspólnej w zasadzie, egzystencji na tym terenie. W sumie nie ma się co dziwić biorąc pod uwagę fakt jak wiele innych "Żyć" tłoczyło się w tym miejscu. Podoga była co najmniej bardzo dobra. Słońce na niebie grzało, lekki chłodny wiaterek nie pozwalał się ugotować... można by rzec że pogoda była idealna. Stojąc tak przed murami Watykanu, Etrama i Dee nie zdawali sobie nawet sprawy, że dzieli ich jedynie 80m żywego mięsa w postaci turystów, a nawet gdyby sobie zdawali, to co z tego? Rozważania na temat Boga, Etramy zostały brutalnie przerwane przez tą tzw. Ciekawość, jaką obarczony był umysł każdego człowieka, a zwłaszcza Quincy czującego pustego. Rzecz w tym że tak szybko jak Reiatsu pustego się pojawiło, tak szybko zgasło, a wraz z nim zgasło zainteresowanie łucznika. Niemniej nieco ciekawiej zrobiło się gdy po kilku sekundach sytuacja się powtórzyła. A gdy zdarzyło się to jeszcze raz, minutę później, mogło być nie tylko ciekawe ale i wkurzajace. Jednocześnie, gdyby znikający puści nie byli jedynym problemem Etramy, ludzie zaczęli go popychać i tłoczyć wokół niego, bowiem właśnie jakiś mężczyzna w szacie mnicha, z ogoloną na łyso glową i wiadrem kamieni, zaczął rzucać w małą blond-sierotkę w łachmanach, która żebrała pod murami watykanu. Widocznie spotkało się to z niezadowoleniem ludzi, ale niespecjalnie miał ktokolwiek odwagę zareagować. Dee także widziała zamieszanie przy sierotce, jednakże prócz niej, uwagę dziewczyny mogła pochłonąć inna osobistość. Z bramy w pobliskiej kamienicy, widocznie machała do niej jakaś odziana w płaszcz sylwetka. Rodzina? Handel różnościami? Gwałciciel? Dee nie wiedziała, pewnym jednak było że chodziło o Dee i postać wyraźnie dawała jej znać, że bardzo by chciała co by wiedźma podeszła do drzwi kamienicy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Etrama Di Schwerin
Soldat


Liczba postów : 17
Join date : 17/06/2015

PisanieTemat: Re: Mury Leoniańskie   Sro Cze 24, 2015 12:09 am

Ten cholerny tłok. Nie miał nic przeciwko samym ludziom, ale mogliby bardziej uważać, bo przecież komuś mogłaby stać się krzywda. Normalnie po prostu wskoczyłby na jakiś pobliski balkon, albo inny 'występ' i tyle, ale używanie tutaj swoich mocy mogłoby... okazać się trochę niedobre. Co by sobie ludzie o nim pomyśleli? No nic, trzeba przecierpieć i starać się tak lawirować, by nie doszło do większych stłuczek...
W ten, poczuł reiatsu pustego. Szybko włączył wyczuwanie energii i starał się skierować w odpowiednią stronę, ale tak szybko jak ją wyczuł, ta znikła. Zaintrygowało to naszego łucznika, ale po chwili pomyślał - nikt z jego rodziny tutaj nie mógł być, gdyż został wysłany sam. Więc shinigami. Pff, te ścierwa. Powinien do nich ruszyć? Tylko gdzie? I sam? Nie, nie, to bardzo głupi pomysł. Bogowie śmierci rzadko kiedy zapuszczają się do świata żywych w pojedynkę. Jak już to parami, bądź więcej. Mimo, że pałał rządzą zemsty za swych braci, to potrafił powściągnąć swą złość. Nic dobrego by z tego nie wyszło, pomyślał. Ale zaraz, pusty znów się pojawił! I znów zniknął. Cholera. Po jakiejś minucie znów wyczuł... nie, miarka się przebrała. Etrama zacisnął zęby i już miał udać się do jakiejś ciemniejszej alejki, by użyć swojego hirenkyaku, gdy wtedy dojrzał poruszenie tłumu ludzi. Po małym rekonesansie 'wzrocznym', dojrzał dziewczynkę i mnicha pastwiącego się nad nią. O nie, tak nie będzie, chuju. Szybkimi krokami, odpychając ludzi stojących mu na drodze z całych sił, pokonał wymagany dystans i stanął za napastnikiem, zaciskając ile miał sił, swą rękę, na ręce, która ciskała kamieniami.


- Myślisz, że co ty właśnie ODPIERDALASZ? - warknął wściekły. Miał ochotę w tej chwili pozbawić gnoja ręki, wyrywając ją dosłownie z zawiasów i wrzucając do rynsztoka. Jednak coś go hamowało. Raz, wokoło byli ludzie. Dwa, dałby radę zrobić takiego przy pomocy swoich ludzkich mięśni? No właśnie. Nigdy nie próbował, ale może przy pomocy reiryoku, jakby się zboostował. Kto wie.
Z każda chwilą ręka Di Schwerina zaciskała się jeszcze mocniej, o ile w ogóle to możliwe. Nie dbał o własny ból. Na pewno nie miał zamiaru pozwolić gnojkowi się wyrwać.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dee-Dee Die Hexe
Samotnik


Liczba postów : 22
Join date : 03/06/2015

PisanieTemat: Re: Mury Leoniańskie   Czw Cze 25, 2015 5:02 pm

Dee nie zdawała sobie sprawy z eliminowania pustych w okolicy, dla niej był to zwykły dzionek niestety w bardzo tłocznym miejscu, no ale na tym chyba polega turystyka, prawda? Cóż, prawdopodobnie póki co wycieczkę można by nazwać całkiem udaną, ale w ten lewe oko sprawiedliwości rudowłosej ujrzało coś niedopuszczalnego, jakiś dzikus obrzucał kamykami niewinną dziewczynkę, co to ma być?! Czyżby cofnięcie się do czasów średniowiecza?! Naprawdę, coś takiego jest niedopuszczalne, a ci wszyscy żałośni ludzi tylko stoją i się gapią! Już mu miała nasza Hexer pokazać gdzie raki zimują, jednak najwidoczniej jakiś dżentelmen ją ubiegł, dlatego też udała się szybciutko do żebraczki, by sprawdzić czy przypadkiem nic się jej nie stało, oczywiście zauważyła tajemniczego gościa w płaszczyku, jednak na ten moment tylko pokazała mu, by ten łaskawie poczekał, niestety ale zdrowie dziecka jest ważniejsze!
- Wszystko w porządku? Czy coś cię boli? Proszę, odpowiedz.
Rzuciła cicho i czule kobieta kucając przed dzieckiem i dokładnie się jej przyglądając, by znaleźć ewentualne rany.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Master Yoda
Admin


Liczba postów : 179
Join date : 04/05/2015

PisanieTemat: Re: Mury Leoniańskie   Pon Cze 29, 2015 6:27 pm

MG

Mężczyzna widząc że Etrama złapał go za ramię, spojrzał na niego zdziwiony z conajmniej wyrzutem w oczach, który szybko przerodził się w nieskrywaną pogardę i złość. Wyrwał się z uścisku mężczyzny i przeciskając przez tłum ludzi zaczął uciekać. Ludzie jakby kompletnie nie dostrzegali całej tej sytuacji a już na pewno, nie widzieli w niej kompletnie nic dziwnego. Dee-dee natomiast natknęła się na problemy językowe! Coś tam niby wydukać po Włosku potrafiła, ale zlepek słów który wydobył się z jej ust równie dobrze mogło być ofertą matrymonialną jak i próbą pomocy, w każdym razie coś co brzmiało choć w niewielkim stopniu jak pytanie o zdrowie, zostało zignorowane, zamiast tego dziewczynka wskazała na postać stojącą w drzewiach pobliskiej kamienicy. Tą samą którą wciąż uporczywie czekała aż Dee Dee podejdzie. Dziewczynce wcześniej rzucanej kamieniami, zaczęła ściekać krew z nosa.

Czas na odpis: 01.07 godzina 18:00
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Etrama Di Schwerin
Soldat


Liczba postów : 17
Join date : 17/06/2015

PisanieTemat: Re: Mury Leoniańskie   Pon Cze 29, 2015 7:12 pm

Nikczemnik się wyrwał, cholera. Jak mu to się w ogóle udało? Mniejsza, powinien go gonić i dopaść. Ale tłumy ludzi całkiem sprawnie mu to uniemożliwiały, ale za nim postanowił ruszyć, zerknął na pokrzywdzoną i inną dziewczynę, która postanowiła pomóc. Całe szczęście znalazł się ktoś odważny, ale ewidentnie były problemy z komunikacją. Po chwili z nosa dziewczyny poszła krew... cholera. Etrama natychmiast przyklęknął obok niej i spoglądając kątem oka na Dee-Dee, podziękował skinieniem głowy.
- Nie bój się, chce ci pomóc. - powiedział łamaną łaciną. Był człowiekiem wykształconym i oczytanym, choć język ten nie należał do jego ulubionych, to coś tam wydukać potrafił, by dało się zrozumieć. A nóż dziewuszka zrozumie? Jeśli nie, to dorzuci ze dwa słowa po włosku, choć tu mogło być gorzej ze zrozumieniem. Targały nim nerwy, a to niedobrze. Powinien zachować spokój, nie ma potrzeby by więcej się bała. Z kieszeni swojej marynarki wyszarpnął białą, jeszcze czystą chustę, a następnie przyłożył ją do nosa dziewczynki, jednocześnie biorąc ją za rękę, by ta sama przytrzymała prowizoryczny opatrunek, a następnie odchylił jej głowę do tyłu.
- Dziękuje za pomoc. - powiedział już płynną angielszczyzną w stronę fullbringerki, z jednak wyczuwalnym, obcym akcentem. Nie był pewien z jakiego jest kraju, ale angielski powinna zrozumieć, prawda? Jeśli nie, to trudno.
Szybko rozejrzał się na boki i stwierdził, że przydałby się lekarz. Nigdy nic nie wiadomo, czy nie jest bardziej ranna, a dowiadywanie się od niej, czy ją coś boli może okazać się większą udręką niż zdarzenie, które miało przed chwilą miejsce. - Niech ktoś zadzwoni po pogotowie! - rzucił do tłumu, rzecz jasna po angielsku. Jeśli nikt nie zareaguje - choć zrobi to nawet jeśli ktoś postanowi zadzwonić - weźmie dziewczę na ręce, cały czas ją uspakajając, a następnie postara się przedrzeć, gdzieś w dogodniejsze miejsce, gdzie nie ma tylu ludzi. Potrzebowała przestrzeni, bo kaj wie, czy zaraz mu nie zasłabnie, a użeranie się z tłumem ludzi, by zrobili trochę miejsca mogło być problematyczne. Ale z kolei i jeśli tu natrafi na problemy w postaci 'nie mogę przedrzeć się przez stado lemingów', to zaryzykuje i użyje swojego hirenkyaku, by jednym, zgrabnym susem przenieść się na dach pobliskiego budynku, a następnie wykonać kolejny skok, gdzieś gdzie jest luźniej. A najlepiej tam, gdzie fontanna, albo kawałek zieleni. Jak się już mu uda, posadzi ranną, opierając ją o coś wygodnie i sprawdzając, czy krew dalej leci.
Cały czas bacznie obserwował okolice w poszukiwaniu nieznanych źródeł reiatsu, ale nie mógł zostawić bezbronnej samej. Musiał tu z nią zostać i czekać na pogotowie, albo cokolwiek.
Gdyby dziewczę było przerażone jego możliwościami do przenoszenia się, puści jej oko, uśmiechając się przy tym ciepło po czym powie: - Angelo. - powinna zrozumieć, w końcu byli w stolicy apostolskiej. Co w tym dziwnego, że anioł pomaga uciśnionym?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dee-Dee Die Hexe
Samotnik


Liczba postów : 22
Join date : 03/06/2015

PisanieTemat: Re: Mury Leoniańskie   Sro Lip 01, 2015 12:20 am

Uhh... trzeba było uczyć się języków kiedy był na to czas, no ale niestety nigdzie pod ręką żaden słownik ludzko-włoski się nie znajdował co sprawiło rudowłosej nie lada problem. Na całe szczęście dzielnemu rycerzowi w graniaku udało się przegonić tego cholernego kamieniarza gdzie raki zimują, dobrze wiedzieć, że po świecie chodzą jeszcze dobrzy ludzie.
- To ja dziękuję za przegonienie tej kanalii, dodatkowo widzę, że w przeciwieństwie do mnie potrafisz przekroczyć barierę językową... proszę zajmij się dzieckiem.

Odparła po angielsku Dee-Dee lekko głaszcząc głowę dziewczynki i zerkając na blond dobrodzieja nieco przepraszającym wzrokiem, by już po chwili wstać i skierować się w stronę tajemniczej persony, czego ten ktoś od niej chciał? Co to takiego u diaska miała z tym wspólnego ta dziewuszka? Tego właśnie chciała się dowiedzieć Hexer, czując się nieco źle przez zostawienie blond facia samego z problemami.
- Słucham?

Rzuciła nieco niepewna swego ognisto włosa podchodząc do człowieka-zagadki, cały czas mając się na baczności.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Master Yoda
Admin


Liczba postów : 179
Join date : 04/05/2015

PisanieTemat: Re: Mury Leoniańskie   Czw Lip 02, 2015 5:56 pm

MG

Gdy Etrama zbliżył się do dziewczynki w celu niesienia pomocy, ta nagle rozpłynęła się w powietrzu. Nie było jej tam, ani on ani Dee-Dee jej nie widzieli. Zamiast tego poczuli zderzenie z Reiatsu, ludzkim Reiatsu o ponadprzeciętnej sile, oczywiście owe Reiatsu dochodziło od strony tajemniczej persony która to cały ten czas nawoływala do siebie Dee-dee, teraz jednak chyba zmieniła zdanie, bo wyczekująco czekała nie tylko na dziewczynę ale też na Niemca. Czekając aż dwójka specjalnych ludzi ruszy w odpowiednim kierunku, postać skierowała się w głąb budynku, jeśli zaś Dee-dee i Etrama podążyli za nią, to znaleźli się na małym podwórzu wewnątrz kamienicy, betonowy plac z pojedynczym dębem na środku oraz śmietnikiem i trzepakiem. Typowe miejskie klimaty, postać już tam była siedząc pod drzewem i opierając sie o nie plecami. Nic nie mówiła, zaś spod kaptura nie było widać nic szczególnego. Aczkolwiek w świetle można było powiedzieć o postaci całkiem sporo. Bo dziedziniec rzecz jasna był oświetlony. W każdym razie owa persona odziana w brązowy płaszcz z bardzo głębokim kapturem, była widocznie drobną kobietą. Wskazywały na to piersi, które były większe od piersi Fullbringerki. Poza tym odziana była w czarne spodnie i koszulkę z srebrnym krzyżem na przodzie. Czyżby Quincy?

Czas na odpis: 05.07 godzina 18:00
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Etrama Di Schwerin
Soldat


Liczba postów : 17
Join date : 17/06/2015

PisanieTemat: Re: Mury Leoniańskie   Sob Lip 04, 2015 6:46 pm

Dzikie rzeczy zaczęły się wyprawiać. Naprawdę dzikie. Wpierw pojawiające i znikające reiatsu pustego, potem jakiś świr rzucający kamieniami w biedną dziewczynkę, a teraz to... dziewczynka, której chciał pomóc po prostu zniknęła. Rozpłynęła się jakby gdyby od początku była zwykłą iluzją. A teraz znów te cholerne reiatsu! Tym razem ludzkie. Ktoś się z nim bawił w kotka i myszkę, chyba dobrze wiedząc jak wkurzyć Etrame, który wetknął prawą dłoń do kieszeni spodni, upewniając się, że wszystkie gintou są gotowe do użytku.
Najpierw dogonił dziewczynę, po czym ją wyprzedził w myśl 'facet idzie pierwszy, by w razie co dostać po mordzie jako pierwszy i miejmy nadzieje - ostatni'. Gdy oboje doszli do momentu, gdzie nieznajomy, a raczej nieznajoma siadła pod drzewem, pierwsze co rzuciło się w oczy naszemu bohaterowi był krzyż - nie może być, przeszło mu przez myśl, lecz nie mógł wykluczyć takiej możliwości. Inni quincy? Czemu nie, na przykład...
- Jesteś bezdomnym psem, którego porzucił Yhwach? A może mieszańcem*? I szukasz sobie przyjaciół? - rzucił zgryźliwie po niemiecku (ale zachowując pełną powagę), jednocześnie zagradzając ręką drogę Dee-Dee. - Nie podchodź bliżej, to może być ktoś niebezpieczny. - uśmiechnął się do niej ciepło, rzecz jasna przechodząc na angielski, by zrozumiała.
Cały czas był czujny, operując wykrywaniem reiryoku, skierowanym na teren wokół siebie, jednak z naciskiem na personę siedzącą pod drzewem, by móc wyczuć moment jej ewentualnego ataku. Zaś wisiorek z krzyżem swobodnie zwisał z wyciągniętej ręki w bok, by móc go w dowolnej chwili użyć. Druga ręka - czyli prawa - cały czas spoczywała w kieszeni spodni, 'bawiąc' się tubkami z płynnym reiryoku, również gotowymi do użycia w trybie natychmiastowym.

* Gemischt - quincy mieszanej krwi.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dee-Dee Die Hexe
Samotnik


Liczba postów : 22
Join date : 03/06/2015

PisanieTemat: Re: Mury Leoniańskie   Pon Lip 06, 2015 10:22 pm

Nagle świat rudowłosej stał się niezwykle porypany, czy w Włoszech znikające nagle dzieci były czymś normalnym? No i o co chodzi z tą dziwną energią, którą nagle poczuła? Ta kojarzy się jej tylko z pojawieniem się tych dziwnych stworów o białych potwornych twarzach, które czasami nasza dzielna dziewoja obserwowała z dystansu. Zaintrygowana wiedźma powędrowała za tajemniczą kobietą, nie bardzo rozumiejąc co blondasek miał z tą całą wrogością do nieznanej osoby, zdawał się mieć do niej jakiś uraz tyle, że Dee-Dee nie bardzo potrafiła zrozumieć całą tą sytuację.
-Emmm? Co to Yhwach? Albo mieszaniec? O co się tu rozchodzi? Odgrywacie jaką scenkę teatralna, czy bawicie się w rpga?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Master Yoda
Admin


Liczba postów : 179
Join date : 04/05/2015

PisanieTemat: Re: Mury Leoniańskie   Czw Lip 09, 2015 12:35 pm

MG

Dziewczyna odrzuciła kaptur ukazując krótkie wiśniowe włosy, jej oczy miały barwę bladej żółci, twarz zaś zdawała się bardzo łagodna. Dziewczyna zaśmiała się na słowa Etramy po czym odezwała, głosem dźwięcznym, melodyjnym, bardzo przyjemnym dla ucha.-Nic nie mam do Quincy, tak długo jak się nie będziesz wtrącał możesz zostać.-Powiedziała do Etramy a następnie zwróciła się do Dee-Ciebie jednak muszę prosić o opuszczenie Włoch. Znajdujesz się na terenie kościoła, a my nie do końca przepadamy za Fullbringerami. Będzie lepiej jeśli opuścisz to miejsce, nie chciałabym by ktoś cię nieopatrznie zaatakował.-Powiedziała, uśmiechając się łagodnie do Dee-dee.

Czas na odpis: 12/07 godzina 13:00
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Etrama Di Schwerin
Soldat


Liczba postów : 17
Join date : 17/06/2015

PisanieTemat: Re: Mury Leoniańskie   Czw Lip 09, 2015 2:21 pm

Etrama zmrużył oczy. Przed nim siedziała przepiękna kobieta o wiśniowych włosach - jeszcze takowych nie widział, dlatego od razu go uwiodły. Ale po tym co zaraz usłyszał, poczuł zmieszanie. Wiedziała że jest Quincy - ok, to zrozumiałe, bo przed chwilą sam o tym wspomniał, poza tym medalion dyndał mu jak suszona kiełbasa; wyglądała, że sama nie jest łucznikiem, lecz kimś z kościoła i na ostatek: fullbringer. Dziewczę u jego boku było fullbringerem. Zaraz- co?
- Verstehen. - skoro obie rozumiały jego niemiecki, to nie miał zamiaru się przerzucać na inny język i ciągnął w rodzimym: - Proszę mi wybaczyć mi moje grubiaństwo. - skłonił się lekko. - A więc jesteś wysłanniczką kościoła, moja droga Pani, tak? I pozwalasz mi tu zostać? To naprawdę zaszczyt, lecz ja nie potrzebuje waszego zezwolenia. Nie bardzo rozumiem, co zwykli, bogobojni ludzie mają do nas, poza tym wykonuje polecenia głowy rodziny i tylko jej. Tak w gwoli wyjaśnienia. - opuścił dłoń i zrobił kilka kroków w bok, zatrzymując się po chwili. Teraz miał obie panie na widoku, a cała trójka tworzyła swoisty trójkąt, będąc jego wierzchołkiem. Sprawę Dee-Dee na razie przemilczał, pozwalając jej się wytłumaczyć z tego. Nie wiedział, czy wiśniowowłosa mówi prawdę, ale lepiej gdy same dziewczę to potwierdzi. Nie ma sensu robić zamieszania.
- Jeśli mogę zapytać, skąd kościół stał się nagle taki czuły na 'naszą' obecność na ich terenie? Czyżbyście coś kombinowali? A może czegoś się boicie? - spytał, niezwykle zainteresowany odpowiedzią. Na pewno coś się musiało 'wydarzyć', co do tego nie ma żadnej wątpliwości. Tylko co?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dee-Dee Die Hexe
Samotnik


Liczba postów : 22
Join date : 03/06/2015

PisanieTemat: Re: Mury Leoniańskie   Sob Lip 11, 2015 3:08 pm

A ci dalej robili biednej Dee-Dee papkę z mózgu nie chcąc nic a nic wytłumaczyć kobitce. Naprawdę, zupełnie jakby posługiwali się jakimś pozaziemskim językiem a nie jedną z starych pocziwych mów europy jakim był niemiecki czy też angielski. Fullbringerzy, Quincy o co do jasnej ciasnej się tu rozchodzi?! Nieznajoma oznajmiła, że należy do kościoła, no niby okej i w ogóle ale co do miało wspólnego i czy ona jej groziła?! Że niby jej tu nie chcą? Bo co - jest ruda!?
- Emm... przepraszam ale dalej nie do końca rozumiem o co tu się rozchodzi, nie wiem nic o żadnych Fullcosiach, przyznaj się - chodzi o to, że jestem ruda?! Czasy średniowiecza się skończyły wiesz?! My też mamy duszę!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Master Yoda
Admin


Liczba postów : 179
Join date : 04/05/2015

PisanieTemat: Re: Mury Leoniańskie   Pon Lip 13, 2015 2:09 pm

MG

Dziewczyna zaczęła spacerować sobie w kółko, słuchając słów Etramy i Dee-Dee. Które z dwójki bardziej ją zainteresowało było kwestią sporą, aczkolwiek widocznie była zainteresowana obojgiem z was, na co wskazywał uśmiech, ciekawe spojrzenia i lekko zarumienione policzki. Zbliżyła się do Dee-Dee i jeśli ta jakoś specjalie nie oponowała, to dziewczyna przytuliła ją od tyłu.-Rebeca. Rebeca di Santi.-Powiedziała tylko, zapewne się przedstawiając.-Więc nie wiesz nawet kim jesteś? Biedactwo... może chciałabyś zostać zakonnicą? Nauczyłabym cię, wszystkiego co powinnaś umieć.-Powiedziała do Dee-Dee. Potem, już z nieco mniejszym zainteresowaniem zwróciła się do Etramy.-Z tego co słyszeliśmy współpracujecie z Shinigami. Nie lubimy Shinigami.-Prosto, zwięźle i na temat. Tylko informacje jakieś takie wybrakowane.

Czas na odpis: 16.07 godzina 14:00
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Etrama Di Schwerin
Soldat


Liczba postów : 17
Join date : 17/06/2015

PisanieTemat: Re: Mury Leoniańskie   Sro Lip 15, 2015 8:26 pm


Blondyn ujął dłonią swoją brodę, a następnie zamyślił się na chwilę.
- Cóż... 200 lat. - odezwał się wreszcie, spoglądając w stronę Rebec'i. - Ci tak zwani 'bogowie śmierci' zdradzili nas ponad 200 lat temu i niemalże wyrżnęli do cna. Tak więc wasze informacje nie należą do najświeższych. Dalej uważasz, że z nimi współpracujemy, Fräulein? - zapytał chłodno, unosząc brodę nieco wyżej, jednocześnie mrużąc oczy. Quincy współpracujący z shinigami? Większego steku bzdur dawno nie słyszał. To tylko potwierdza stereotyp, że kościół jest zacofany i odporny na nowe nauki. Jasne, po co się wysilać, by zrozumieć - najlepiej od razu na stos, bo przecież niezgodne to z naukami tego całego boga. Tfu.
Teraz i on postanowił nieco 'pokrążyć' wokół, wolnym, aczkolwiek stałym tempem spacerując w dosyć bezpiecznej odległości od dwójki kobiet. Dalej nie wiedział, co ma myśleć o rudowłosej, a jeszcze bardziej namąciły mu w głowie jej słowa o nie wiedzy na temat fullbringerów. Choć im dłużej spędzał czas w jej towarzystwie, tym bardziej utwierdzał się w przekonaniu, że ta posiada zdecydowanie większe pokłady reiryoku niżeli zwykły człek. Więc coś musiało być na rzeczy. Tylko co?
- Ponowię wcześniejsze pytanie. Kościół się czegoś obawia? A może coś knuje? I jak o tym pomyślę... ten teatrzyk z dziewczynką i kamieniami to też wasza sprawka, czyż nie? Chcieliście sprawdzić naszą reakcję. Jeśli byśmy nic nie zrobili, to wyeliminowalibyście nas, prawda? Chociaż nie... kościołowi nie przystoi tak traktować ludzi. Jak mniemam, pokazalibyście dosadnie, że nas tu nie chcecie. Zgadłem? - SherlockHolmesModeOn.
Na koniec uśmiechnął się chytrze pod nosem, oczekując reakcji.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dee-Dee Die Hexe
Samotnik


Liczba postów : 22
Join date : 03/06/2015

PisanieTemat: Re: Mury Leoniańskie   Pią Lip 17, 2015 4:18 pm

A rudowłosa dalej była zmieszana, ni cholery nie wiedząc czy się z niej nabijają czy co, ale członkini kościoła okazała się całkiem ...miła. Już dawno nikt jej takiej czułości nie okazał, a już z całą pewnością nie była to żadna z macoch. Toteż dziewczyna nie protestowała, gdy została przytulona.
- Oh...dziękuję? Jestem Dee-Dee, Dee-Dee Hexer - mówi Pani Rebeca, że kim... jestem? Nie bardzo za wami nadążam... Czy wy... też znacie się na tej "magi"? O to się rozchodzi? Nie wiedziałam, że istnieją inni. Proszę, wytłumaczcie mi kim jestem!
Odparła ciągle nie wiedząc co właściwie powinna począć i co o tym wszystkim myśleć, czyżby zakonnica i blondasek należeli do jakiś wrogich sobie frakcji? I czym byli ci bogowie śmierci - brzmieli bardzo groteskowo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Master Yoda
Admin


Liczba postów : 179
Join date : 04/05/2015

PisanieTemat: Re: Mury Leoniańskie   Sob Lip 18, 2015 1:46 pm

MG

Rebeca spojrzała na Quincy z przymrużonymi oczami, oceniając zapewne czy kłamie, czy może mówi prawdę o swojej współpracy z Bogami śmierci.-Ciekawe wieści przynosisz, zweryfikujemy...-To chyba znaczyło że na razie mógł zostać! Chociaż Etrama i tak nie bardzo był zadowolony jakimikolwiek zgodami. Słysząc jego pytania i domysły Rebeca zaśmiała się i pogładziła Dee-Dee po brzuszku.-Czyż ten Quincy nie jest zabawny?-Zapytała dziewczyna, ofiarę swojego molestowania.-Kościół niczego się nie obawia. A ten teatrzyk jak to powiedziałeś, miał odwrócić twoją uwagę od panny Hexer... ostateczie jednak zmieniłam zdanie. W ten sposób jest zabawniej panie...?-Uniosła brew, dając do zrozumienia mężczyźnie, że wypadałoby się przedstawić. W końcu też odsunęła się od Dee-dee.-To nie miejsce i czas by rozmawiać o takich rzeczach. Pójdziesz ze mną Dee-dee?-Wyciągneła do niej dłoń, wiedocznie oferta ta, nie dotyczyła Etramy.

Czas na odpis: 21.07 godzina 14:00
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Etrama Di Schwerin
Soldat


Liczba postów : 17
Join date : 17/06/2015

PisanieTemat: Re: Mury Leoniańskie   Wto Lip 21, 2015 3:49 pm

- Dziwny zabieg. Gdyby nie to, to nawet bym nie wiedział, że ta Panienka w ogóle istnieje. Tak więc myślę, że nie ja tu jestem zabawną osobistością. - zripostował panią od kościoła i uśmiechnął się.


- Amadeusz. Amadeusz Etrama z klanu Di Schwerin, miło mi poznać. Tak więc jeśli to nie miejsce, ani czas, to Pani Rebeca pozwoli, że potowarzyszę do momentu, kiedy ten nadejdzie? Tak się składa, że mam czasu pod dostatkiem, a rozkazy jakie otrzymałem, nakazują mi ochronę stolicy apostolskiej oraz całego Rzymu. Ponadto, skoro wasze informacje na nasz temat nie są najświeższe, z chęcią odpowiem na wszelkie nurtujące was pytania. W końcu dobrze by było utrzymać dobre stosunki między naszymi... 'frakcjami', czyż nie? Ludzie powinni się wspierać, a skoro mamy wspólnego, 'nielubianego przyjaciela', to tym bardziej. - a na znak, że nie ma złych zamiarów, wyciągnął dłoń z kieszeni, a medalion z krzyżem schował z powrotem w rękaw marynarki. Następnie zbliżył się do dwójki kobiet i lekko się skłonił. - To jak? - Etrama miał dwa powody dla których za wszelką cenę chciał się udać za Di Santi, pierwszy: ciekawość. Zżerała go ciekawość czemu kościół wykonał krok w kierunku osób obdarzonych energią duchową. Po drugie: nie mógł zostawić Dee-Dee samej. Może i była fullbringerem, ale wygląda, że nieświadomym do końca swoich mocy. Po prostu czuł, że zostawienie jej kościołowi to nie najlepszy pomysł.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dee-Dee Die Hexe
Samotnik


Liczba postów : 22
Join date : 03/06/2015

PisanieTemat: Re: Mury Leoniańskie   Nie Lip 26, 2015 4:06 pm

- Uhhh.... chyba? Chciał pomóc dziewczynce, więc musi być miłym człowiekiem... myślę.
Di Schwerin zdawał się być kimś ważnym, czy coś, jednak podobne wrażenie sprawiała zakonnica(?), która chyba nieco zapędzała się z swymi łapkami. W każdym razie, brak możliwości zrozumienia o co w tym wszystkim chodzi niezwykle irytował rudowłosą, nic więc dziwnego, że bez większego zastanowienia podała kobiecie swą rękę, byle by wreszcie dowiedzieć się czegoś więcej o tajemnicach tego świata.
- Pójdę, chce się dowiedzieć więcej o tym wszystkim.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Master Yoda
Admin


Liczba postów : 179
Join date : 04/05/2015

PisanieTemat: Re: Mury Leoniańskie   Sro Lip 29, 2015 5:30 pm

MG

Rebeca spojrzała na Etramę nie do końca przychylnym wzrokiem. Sama nie wiedziała czy powinni go brać, zabić, czy może go jednak tak trochę lubi? W każdym razie pewna byla faktu że Etrama działał jej na nerwy a jak to z kobietami - wszystkie się denerwują, ale żadna tego nie lubi. Jednakże przynajmniej na razie zakonnica zamiast bić, postanowiła wyniośle westchnąć i wzruszyć ramionami, niech się dzieje co chce, ważne że zdobyła Dee-dee. I tak dwie dziewczyny i piąte koło u wozu ruszyli w kierunku stolicy apostolskiej.

[z/t wszyscy]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Mury Leoniańskie   

Powrót do góry Go down
 
Mury Leoniańskie
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Mury Leoniańskie
» Wedy słowiańskie VS Prawo Boże
» Wąskie uliczki
» Nameczańskie techniki leczące

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Reiryoku ::  :: RESZTA ŚWIATA :: Włochy-
Skocz do:  






BlackButler

HogwartDream