IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Górzysta Pustynia

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Ryuuji
Członek Dywizji
avatar

Liczba postów : 92
Join date : 10/06/2015

PisanieTemat: Górzysta Pustynia   Sob Cze 20, 2015 2:09 pm

First topic message reminder :


Jest to tajemnicze miejsce, gdzie dwa światy Soul Society i Hueco Mundo mają swoje granice... Praktycznie pustynia nie jest rządzona przez żadną ze stron - można by rzec że jest neutralna.
Jest to zarazem miejsce spotkań Arrancarów i ich pobratymców, chociaż rzadko kiedy możemy ujrzeć kogoś z ich rasy. Shinigami mają tutaj wstęp, gdyż Pustynia znajduje się poza przestrzenią Soul Society i mogą tutaj dreptać do woli!
Pustynia jest dość rozległa, porośnięta chwastami i można zauważyć wielką piaszczystą górę w samym "centrum". Owszem że Hueco Mudno posiada swoją pustynię, lecz tamta jest na ich terytorium... Natomiast ta jest neutralna...
___________________________________

Ryuu w końcu mógł odpocząć od mozolnej pracy w swojej Dywizji. Dopiero jest parę dni w oddziale a już musiał wykonywać prace ręczne, zawsze tak było... Od kiedy pojawił się w Rukongai po "śmierci" wiele rozmyślał nad tym kim był i gdzie żył. Był samotny i zagubiony, lecz nie brakowało mu entuzjazmu jak i oczywiście energii do różnych codziennych czynności.
Pamięta jakby to było dziś, lekcję w Akademii o Hollow'ach, w sumie spotkał jednego i go zabił... Ale Ryuuji raczej nie lubi za dużo myśleć, czasem mu to nie wychodzi...
No cóż, za pozwoleniem ze strony władz Soul Society mógł się wybrać na wędrówkę w nieznane tereny, to było dość ekscytujące. Przy pasie miał swoje Zanpakuto, i zarzucone na siebie niedbałe ubranie z fantazyjnym wzorkiem na rękawach. Jego naturalna trwała uginała się pod wpływem pustynnych wiatrów, a następnie wracała do swojego naturalnego stanu. Wiedział dobrze że ta Pustynia jest dość rozległa, dlatego ujrzawszy pierwszy kamień postanowił przycupnąć i odpocząć chwilę... W końcu już spacerował od dobrych dwóch godzin.
Niesamowita cisza sprawiała że Ryuuji stawał się coraz bardziej senny. Zdjął więc swoje Zanpakuto, kładąc tuż obok aby mógł w każdej chwili je pochwycić i ułożył się na plecach, zakładając ręce z tyłu głowy. Zamknął oczy. Słyszał znowu dziwny głos, tak jakby wołał go słowami "Uważaj! Uważaj!!", myślał na początku że to tylko jego wyobraźnia... Tak... Tylko wyobraźnia... Letni wietrzyk powiewał ciągnąc za sobą drobiny piasku, chwilami przestawał, a niekiedy tak zawiał że nawet Ryuuji musiał się skryć...

_________________




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
Ryuuji
Członek Dywizji
avatar

Liczba postów : 92
Join date : 10/06/2015

PisanieTemat: Re: Górzysta Pustynia   Sob Cze 20, 2015 9:52 pm

Kiedy ją ujrzał to po prostu oszalał, lecz wiedział że musi stawić jej czoło... Ale był zszokowany tym że... Arrancar chce mu pomóc! Świat oszalał!!!!
-Nie będę się zatrzymywać~! - krzyknął i wstał szybko wyjmując Zanpakuto. Miał go przed sobą, i czekał na jej ruch... Może użyć czegoś podobnego do Shunpo... Lub też wystrzelić Cero... Kiedy zaatakowała by przy użyciu Cero, musiał by odskoczyć na bok i zaatakować ją od lewej strony, w razie kiedy będzie używać tego szybkiego przybliżenia musiałby sparować atak... Może też użyć kłów czy czegoś... Na razie zobaczymy jak się rozwinie sytuacja..,

_________________




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Urruru
Números
avatar

Liczba postów : 187
Join date : 02/06/2015
Age : 101

PisanieTemat: Re: Górzysta Pustynia   Sob Cze 20, 2015 10:01 pm

Arrancar pomagający Shinigami? Tak sobie pewnie myślał szynek, ale przecież wszyscy wiemy, że było inaczej. Urruru inwestowała przecież w siebie. Im lepszego Shinigami będzie posiadała tym lepiej. A jakby go zrobić na kapitana nawet... Czuła, że zaraz odleci. No tak, ale musi pamiętać o tym, że sama też musi się rozwijać.
- Zauważyłam, że jesteś strasznie powolny - powiedziała. - Szybkość jest często ważniejsza niż siła. Musimy nad tym popracować.
Po chwili pojawiła się za nim oraz wolną ręką wykonała ruch mający na celu popchnąć go do przodu. Oczywiście nie będzie cały czas używała tak banalnych ciosów, to tylko rozgrzewka. Nawet jak mu odetnie coś to przecież poskłada go w całość, Shinigami do wzięcia nie jest przecież częstą okazją.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ryuuji
Członek Dywizji
avatar

Liczba postów : 92
Join date : 10/06/2015

PisanieTemat: Re: Górzysta Pustynia   Nie Cze 21, 2015 8:43 pm

Niestety jak na naszego Ryuu przystało musiał on zostać już zaskoczony, poprzez przeciwnika... Delikatnie poleciał do przodu, na szczęście zatrzymał się po trzech krokach. Szybko odwrócił się w jej stronę po czym zaczął na nią szarżować. Był spokojny, ale wiedział że ma do czynienia z Arrancarem, w dodatku dziewczyną chociaż nie mógł jej oszczędzać.
Zadał prosty cios mieczem obracając się na lewej stopie i wykonał drugie zamachnięcie aby dokonać podwójnego ciachnięcia... Odskoczył do tyłu po czym czekał na rozwój sytuacji, używał swojego miecza nie jako narzędzie, ale jako część jego ciała... Praktycznie scalił się z nim...

_________________




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Urruru
Números
avatar

Liczba postów : 187
Join date : 02/06/2015
Age : 101

PisanieTemat: Re: Górzysta Pustynia   Nie Cze 21, 2015 9:16 pm

Podniosła miecz chcąc zatrzymać pierwszy, a następnie drugi atak. Nie sądziła, że Shinigami faktycznie ma w sobie jakąś siłę, ale widocznie miał. Kiedy odskoczył, wyciągnęła przed siebie dłoń aby wystrzelić w niego kilka pocisków Bala, aby zobaczyć jak szybkie będą jego uniki. Każdy kolejny pocisk starała się kierować w miejsce, w którym Ryuuji się pojawia. W sumie wystrzeliła tak niecałe 10 pocisków. Swoją drogą prawie nigdy nie używała tej techniki, ale w tym przypadku okazała się całkowicie przydatna.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ryuuji
Członek Dywizji
avatar

Liczba postów : 92
Join date : 10/06/2015

PisanieTemat: Re: Górzysta Pustynia   Pon Cze 22, 2015 8:35 pm

Ryuuji zaskoczony zaczął unikać dziwnych pocisków, nie wiedział czy przypadkiem go żaden nie trafił... Adrenalina była na tym poziomie że praktycznie nie czuł bólu, ale mógł się wykrwawić... Heh... Przyjął jeden na siebie, tylko ten a co do reszty... Nie wiedział czy reszta go trafiła, ale był pewien że coś tutaj nie gra... Arrancar pomagający Shinigami... Może to tylko zabawa mająca go zmęczyć?

_________________




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Master Yoda
Admin
avatar

Liczba postów : 179
Join date : 04/05/2015

PisanieTemat: Re: Górzysta Pustynia   Pon Cze 22, 2015 11:23 pm

MG

Walka była... no. Przede wszystkim Ryuuji, który w swoim natarciu wykonał dwa machnięcia mieczem, nie zdołał trafić Urruru która zasłonił się własnym mieczem i zbiła jego ciosy. Następnie chłopak odskoczył, a dziewczyna zaatakowała. Geniusz Ryuujiego nakazał mu przyjąć jedną baalę. Uderzenie energetycznego pocisku w klatkę piersiową zabolało, zabolało jak cholera, przewracając go na ziemię. Zaraz za pierwszym zaś nadleciało dziewięć kolejnych dosłownie masakrując chłopaka. Siła dziewczyny była przytłaczająca, sama Arrancarka gdy tylko wystrzeliła dziesięć pocisków, otarła pot z czoła i spojrzała na to co uczyniła. A Ryuuji... cóż, aktualnie był zakrwawiony, miał też duże problemy ze złapaniem oddechu i poruszaniem, chyba złamał też rękę. Anyway, Ryuuji nie był już szczególnie zdolny dojakiejkolwiek walki, ale mógł się jeszcze próbować coś ugrać, nim Urruru ostatecznie go wykończy.

Stan postaci:
Urruru: Zmęczenie po szybkim wystrzeleniu sporej ilości Baal
Ryuuji: Ogólnie to poparzone ciało w miejscu zetknięcia z Baalami. Wiele ran z których sukcesywnie wycieka krew ale nie zagrażają one życiu, złamana lewa ręka w przedramieniu. Ogólnie cały tors mocno obolały, utrudnia poruszanie. Boli jak jasna cholera.



Kolejka:
Urruru - Atak
Ryuuji - Obrona/Atak
Urruru - Obrona
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Urruru
Números
avatar

Liczba postów : 187
Join date : 02/06/2015
Age : 101

PisanieTemat: Re: Górzysta Pustynia   Wto Cze 23, 2015 3:22 pm

Odetchnęła po ataku. Mogła ich użyć trochę mniej. Odgarnęła grzywkę z oczu, spojrzała na Shinigami i aż jej się buzia z wrażenia otworzyła. W życiu nie przypuszczała, że ten atak potrafi zrobić coś takiego. No tak, w końcu był tylko zwykłą szynką. Podeszła do niego. Wyglądał teraz idealnie do zjedzenia. Zauważyła, że z jego lewą ręką coś nie tak, wsunęła swoją stopę pod jego dłoń i lekko uniosła. Wyglądało na złamanie.
- No i jak ty teraz wrócisz? Po czymś takim już nigdy ciebie nie wypuszczą. Nie miałam pojęcia, że jesteś taki wolny - powiedziała nie wiedząc, że świadomie przyjął atak. Pochyliła się nad nim, aby zobaczyć, czy nie zemdlał czy coś. Z jednej strony był idealny do jej planu, ale z drugiej... był zbyt słaby. Złapała go za zdrową rękę w nadgarstku i pociągnęła w górę, aby wstał. Była ciekawa czy sobie jeszcze poradzi. Jeśli mu się uda, Urruru zrobi dwa kroki do tyłu i wyceluje prosto w niego swoim mieczem pokazując, że ma dalej walczyć. Jeśli upadnie, nadepnie mu na dłoń od złamanej ręki. Nie z całej siły, ale dosyć mocno.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ryuuji
Członek Dywizji
avatar

Liczba postów : 92
Join date : 10/06/2015

PisanieTemat: Re: Górzysta Pustynia   Wto Cze 23, 2015 8:27 pm

Ból był po prostu tak cholernie stężony w jednym miejscu że nie mógł nic powiedzieć, krztusił się przez chwilę własną krwią. Leżał na ziemi, w kałuży krwi mimo to nadal żył... Popieprzyło go aby zacząć unikać tych kul, mógł je odbić... Albo co innego...
Mniejsza, Urruru podniosła go chwytając na zdrową rękę i wypluł łyczek krwi z ust na ziemię uśmiechając się, widocznie podobała mu się walka.
-Wypuszczą, i to nie raz... *kaszel*, jestem wolny to fakt... - powiedział po czym podparł się mieczem. Dopiero teraz zauważył że ma dziwnie wygiętą lewą rękę... Ehh... Nie miał już siły walczyć, ale bał się co zrobi Urruru... Nie chciał być zabity czy zjedzony, chciał nadal trenować... Lecz ona poszła na całość, strzelając do niego swoimi kulkami.
Gdyby oberwał nimi bezpośrednio w głowę to musiał by zaprzestać walki. Nawet by to mu się nie udało, nic by nie zostało z jego głowy. Krew kapała z niego dość obficie, jednak to nie powstrzymało Ryuu od dalszych chęci do walki.
Spojrzał na Urruru i uśmiechnięty delikatnie podniósł miecz po czym zaczął iść w przeciwną stronę i obrócił głowę.
-Jestem gotowy - stanął bezwładnie na swych nogach, w oczach miał płomyczek nadziei na to że wygra z nią. Gdyby znowu Urruru wystrzeliła te kule, to byłoby po Ryuuji'm, chyba że są one takie że można je odbić ostrzem... Dlatego kiedy je wystrzeli to zacznie je w miarę możliwości odbijać... Jednak samym odbijaniem piłek nie uda mu się wygrać, dlatego poczeka aż ona podejdzie, jej szybkość może ją zgubić jeżeli Ryuuji w formie uwolnionego Zanpakuto ją zaatakuje, to ma szanse...
Miał plan...
Honō no yōna sākuru! - przykucnął i spojrzał w stronę Urruru, która idealnie znalazła się w zasięgu i wyciągnąwszy miecze na bok wbił je w ziemię. Żar od mieczy rozprzestrzenił się na tyle daleko (15 metrów odległość + 10 metrów do góry) że zamknął siebie i ją w tym kręgu ognia. Nikt nie ucieknie przed jego więzieniem i nikt się z niego nie wydostanie... Szkoda tylko że zżera tyle reiryoku... Ehh...

//Opis techniki dla Urruru i MG aby wiedzieli o co chodzi://

Spoiler:
 

_________________




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Urruru
Números
avatar

Liczba postów : 187
Join date : 02/06/2015
Age : 101

PisanieTemat: Re: Górzysta Pustynia   Wto Cze 23, 2015 9:15 pm

Udało mu się wstać. Bardzo dobrze. I nawet się uśmiechał. Zastanowiła się, czy może nie uderzył się w głowę i nie zrobi czegoś głupiego. Na dobrą sprawę mógł zaatakować jaskinię, żeby się zawaliła. Ale wtedy sam mógłby nie ujść z życiem.
Przypomniała sobie wtedy o tej jego technice. Była ciekawa, czy jej użyje. Jednak jego stan na to nie wskazywał. Pomimo tego miał jeszcze siłę na użycie mocy swojego zanpakuto... i wyglądało to całkiem imponująco. Spojrzała na krąg ognia. Pewnie zużywa dużo energii, więc nie zostanie tutaj na długo. Mimo wszystko nie miała żadnych zdolności mogących z łatwością pokonać ogień. Zaczynało się robić ciekawie. Właściwie chciała odrzucić swój miecz i walczyć bez niego, żeby mu ułatwić, ale w tym wypadku chyba sobie podaruje.

(Jako, że nie ma właściwie ataku, to nie ma i obrony... Ryjek zaburzasz wszystko, chyba jednak zostaniesz zjedzony... ;c Tak, tak, mój atak też nie był atakiem xD)

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Master Yoda
Admin
avatar

Liczba postów : 179
Join date : 04/05/2015

PisanieTemat: Re: Górzysta Pustynia   Sro Cze 24, 2015 11:53 am

MG

Ryuuji z pomocą Urruru wstał. I na tym w zasadzie mógłby skończyć się post, bowiem Ryuuji nie mógł użyć techniki Shikai, bez aktywowania Shikai. Co za tym idzie zasadniczo nic się nie wydarzyło, Shinigami i Arrancar stali oddaleni od siebie o te 1.5m i w sumie nie było widać szczególnie morderczych intencji w żadnym z nich, teraz więc pytanie brzmiało, co dalej?

Stan postaci:
Urruru: Zmęczenie po szybkim wystrzeleniu sporej ilości Baal
Ryuuji: Ogólnie to poparzone ciało w miejscu zetknięcia z Baalami. Wiele ran z których sukcesywnie wycieka krew ale nie zagrażają one życiu, złamana lewa ręka w przedramieniu. Ogólnie cały tors mocno obolały, utrudnia poruszanie. Boli jak jasna cholera.



Kolejka:
Ryu - Atak
Urruru - Obrona/Atak
Ryu - Obrona
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ryuuji
Członek Dywizji
avatar

Liczba postów : 92
Join date : 10/06/2015

PisanieTemat: Re: Górzysta Pustynia   Sro Cze 24, 2015 12:40 pm

Zdesperowany Ryuu spojrzał w jej stronę, po czym zamknął oczy i wyciągnął swój miecz ku niej. Otworzył usta po czym wypowiedział oto te słowa.
-Spal i obróć wszystko w popiół! (Yaite hai ni subete o mawashimasu!)... Kurimuzon Fenikkusu! - jego miecz podzielił się na dwa, po czym złapał drugi i owe miecze zapłonęły szkarłatnym jak krew ogniem. Ryuu w oczach miał gniew, mimo to nie chciał jej zranić... Chłop, który oberwał mocno od baby nie chce nadal atakować!? Nonsens!
Zaczął na nią biec - w swoim zakresie, ogranicza go tors... Powiedziałbym że to jest taki truchcik. Złapał za prawą część wstęgi, po czym zaczął obracać mieczem.
-Hi no supairaru hashira! - wystrzelił na tyle szybko słup ognia, że praktycznie mógł ją poparzyć na tyle aby opadła z sił... Miał mgiełkę na oczach, nie widział jej zbyt dobrze dlatego nie wiedział czy trafił... Powtórzył tą akcję jeszcze dwa razy, po czym odszedł w tył i przykucnął wystawiając miecze na boki.
-Honō no yōna sākuru! - można było już tylko zobaczyć otaczającą ich ścianę ognia, która nie dość że była rozległa na 15 metrów, to było również dość wysoka... Ściany są na tyle grube że nawet Arrancar poparzy się za nim wyjdzie... Ryuu po tym zaczął się przeraźliwie śmiać, łapiąc za wstęgę prawą ręką - tak że naprostował ją na max. - obracał nią w powietrzu wytwarzając podmuch powietrza, i skierował miecz w stronę Urruru, powtórzył znów ową inkantację wystrzeliwując kolejny słup ognia, tym razem większy. Był pewien że trafił w Urruru, gdyż widział jej sylwetkę... Może to był zwykły pusty, chociaż wątpił... Taki wysoki??
Po resztą, kiedy ona zaatakuje to będzie po nim...

_________________






Ostatnio zmieniony przez Ryuuji dnia Wto Cze 30, 2015 2:00 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Urruru
Números
avatar

Liczba postów : 187
Join date : 02/06/2015
Age : 101

PisanieTemat: Re: Górzysta Pustynia   Sro Cze 24, 2015 1:24 pm

Uśmiechnęła się widząc, jak dobrze sobie radzi jej Szynek. Zaczął "biec" w jej stronę. Kiedy zaczął wymawiać inkantację, pojawiła się za nim. Stwierdziła, że dobrze zrobiła, widząc jak słup ognia trafia w miejsce, w którym przed chwilą stała. Zastanowiła się nad atakiem. Właściwie czegokolwiek nie zrobi, może go zabić. Bardzo trudna sytuacja. (No chyba nie.) Tak czy inaczej Urruru miała plan i chciała go zrealizować, bez względu na wszystko.
Nagle otoczył ich ogień.
- Bardzo ładnie - powiedziała. Nagle Ryuuji zaczął się śmiać. Nie wiedziała czemu, ale wiedziała, że lepiej nie wnikać. W Las Noches też się śmiali bez powodu niektórzy. Zaczął machać mieczem i utworzył podmuch powietrza, przez co poczuła piasek na oczach. Osłoniła oczy i o mały włos nie zauważyłaby słupa ognia wycelowanego w nią. Spróbowała użyć sonido, aby pojawić się za Shinigami i jeśli jej się to udało - kopnęła go w plecy tak, aby się przewrócił.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ryuuji
Członek Dywizji
avatar

Liczba postów : 92
Join date : 10/06/2015

PisanieTemat: Re: Górzysta Pustynia   Czw Cze 25, 2015 12:33 pm

W razie czego mógł również się obronić, kiedy by go zaskoczyła od tyłu to może udałoby mu się odbić jej cios mieczem po czym zaatakować ją nim. Lecz jest możliwość wystrzelenia kolejnej energetycznej kuli, wtedy będzie pozamiatane...
Nie był pewien swojej wygranej, ale kiedy ona nadal będzie walczyć to zmuszony jest do całkowitej obrony...

_________________




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Master Yoda
Admin
avatar

Liczba postów : 179
Join date : 04/05/2015

PisanieTemat: Re: Górzysta Pustynia   Czw Lip 02, 2015 4:39 pm

MG



Ryuuji po uwolnieniu swojego żniwiarza postanowił odpłacić znajomej, pięknym za nadobne, użył swojej popisowej techniki wystrzeliwując w stojącą w miejscu Ukelele fale ognia, ta jednak była bardzo krzywa za względu na fakt że miecz którym kręcił Ryuuji zahaczył o podłoże! Tymsamym dużo słabsza i krzywa technika jedynie podpaliła dolną część odzieży Ukelele oraz przsmażając jej dość boleśnie lewą łydkę. Po chwili Ukelele używając Sonido pojawiła się za plecami Shinigamiego i kopiąc go w plecy lewą nogą, powaliła na ziemię. Trochę zabolało, bo noga mimo wszystko poparzona.

Stan postaci:
Urruru: Lekkie zmęczenie. lewa noga od kolana po kostkę lekko poparzona, boli.
Ryuuji: Ogólnie to poparzone ciało w miejscu zetknięcia z Baalami. Wiele ran z których sukcesywnie wycieka krew ale nie zagrażają one życiu, złamana lewa ręka w przedramieniu. Ogólnie cały tors mocno obolały, utrudnia poruszanie. Boli jak jasna cholera.

Kolejka:
Urruru - Atak
Ryuuji - Obrona/Atak
Urruru - Obrona
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Urruru
Números
avatar

Liczba postów : 187
Join date : 02/06/2015
Age : 101

PisanieTemat: Re: Górzysta Pustynia   Czw Lip 02, 2015 4:51 pm

Poczuła na sobie ogień. Jednak dopiero, kiedy Shinigami leżał na ziemi, spojrzała na swoją nogę. Nie wyglądała jakoś źle, ale bolało. Ta cała walka zaczęła ją męczyć psychicznie. Szynek był beznadziejny, i chociaż moce jego miecza były całkiem imponujące, brakowało mu doświadczenia i szybkości. No tak, w końcu to mróweczka. Przyłożyła mu swoją katanę do szyi od lewej strony. Mogła się teraz zamachnąć jak przy grze w golfa i mu odciąć główkę. Może tak naprawdę wcale nie potrzebowała prywatnego Szynka na wysyłki. Może uda jej się znaleźć kogoś lepszego.
- Mam ochotę ciebie zabić - powiedziała. A może jest z nim tak źle, że się zgodzi? Jeśli nie, to może weźmie go i podrzucić gdzieś bliżej innych Szynek, co by go znaleźli. Pewnie by dostał niezłą karę za danie się tak potraktować.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ryuuji
Członek Dywizji
avatar

Liczba postów : 92
Join date : 10/06/2015

PisanieTemat: Re: Górzysta Pustynia   Czw Lip 02, 2015 6:30 pm

Był szczęśliwy że zranił Urruru... W końcu jego ogień dosięgnął jej... Leżał na ziemi, cały obolały, miał w zanadrzu jeszcze parę sztuczek ale czuł że nie da rady ciągnąć tej walki...
-Wygrałaś... Jak chcesz to mnie zabij, ale sama przecież mówiłaś że tylko trening i nic więcej! Skończmy już tą walkę... - odrzekł po czym przeturlał się w bok i anulował shikai swojego miecza. Wbił go w ziemię po czym podparł się o rękojeść katany, spojrzał na nią swoimi oczami. Dotychczas obojętny wzrok Ryuuji'ego potrafił przeszyć tego z kim miał do czynienia, lecz teraz miał żywszy wzrok i z trudnością próbował wstać jednocześnie nie spuszczając ze wzroku Urruru-chan.
-Nie mogę już walczyć... - powiedział, i wstał już na równe nogi, lecz widać było jak lewa ręka "wisi" bez życia. Wypluł krew zebraną wraz ze śliną na ziemię, tuż obok swojej stopy po czym usiadł na kamieniu i czekał na jej odpowiedź...

_________________




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Urruru
Números
avatar

Liczba postów : 187
Join date : 02/06/2015
Age : 101

PisanieTemat: Re: Górzysta Pustynia   Czw Lip 02, 2015 9:49 pm

Odsunęła od niego miecz. "Jak chcesz to mnie zabij". To zdanie powtórzyła sobie w głowie kilka razy. Ale.. był zbyt nędzny aby go teraz zabić. Nie zasłużył na śmierć z jej ręki. Obserwowała, jak próbował wstać. Trochę przesadziła właściwie. To miał być tylko trening... Ciekawe czy Ryuuji przyzna się, że celowo dał się uderzyć. Hihi.
- Poskładałabym cię, ale nie mam przy sobie potrzebnych rzeczy. Mogę zanieść ciebie bliżej Seireitei, aby ktoś cię znalazł - zaproponowała.
Ale się wściekną inne Szynki na jego widok.
- Co im powiesz? Na pewno pomyślą, że pierwszy lepszy Pusty cię tak urządził - wybuchnął śmiechem. Właściwie to cała ta sytuacja była śmieszna. Podeszła do swojej garderoby pozostawionej na boku. Przywdziała ją dosyć szybko.
Kiedy skończyła wróciła do Shinigami w gotowości, aby go przenieść.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ryuuji
Członek Dywizji
avatar

Liczba postów : 92
Join date : 10/06/2015

PisanieTemat: Re: Górzysta Pustynia   Pią Lip 03, 2015 7:24 pm

Widział że była gotowa w końcu go oddelegować do Seireitei... Chociaż to dziwne, że Arrancar pomaga Shinigami... W głowie myślał że jest inna niż reszta, jednak nie warto uprzedzać faktów!
Tak czy siak, czekał na to jak zamierza go przenieść... Może jest super silna, i potrafi dzięki swojemu Sonido przetransportować go?
-Ale muszę przyznać, zaskoczyłaś mnie tym uderzeniem od tyłu... Jednak moje płomienie cię dosięgły! Heh... - zaśmiał się po czym zakaszlał krwią, ale wcale go to nie ruszało, był przyzwyczajony do widoku krwi... Miał tylko nadzieje że jego umiejętności wzrosły, na tyle aby opanować Shunpo...
-A nie dałoby rady abyś wróciła do swojej "twierdzy" po czym tutaj znów przyszła i tylko coś zrobiła z tą ręką? - zapytał rzucając śmiało wzrok na nią, nie bał się jej... Ba! Nawet nie śmiał się bać, Arrancar czy Pusty to jedno stworzenie... Wyczuwają strach! Jego naturalna srebrna trwała uginała się nieznacznie pod delikatnym podmuchem pustynnego wiatru, odkrywając tym samym czoło na, które była narzucona krótka grzywka. Ogólny stan Ryuuji'ego (jako lektor) mogę osądzić na niezbyt dobry, mimo tego nie odczuwał aż takiego bólu pomimo takich ran... Adrenalina podobno niweluje uczucie bólu, a jej miał aż nadmiar...
Owszem, poparzone ciało + złamana lewa ręka, powodowały pewne trudności, lecz i tak postanowił że nawet jeżeli będą się z niego śmiać w Seireitei to będzie mógł śmiało powiedzieć że walczył z... No właśnie... Kto mu uwierzy? Kto uwierzy nic niewartemu dywizjoniście?
-Cholibka... Teraz tak myślę nad tym co powiem... I tak nikt nie uwierzy że spotkałem Arrancara i wyszedłem z tego cało... Więc czy byłabyś w stanie jakoś "polecieć" do swojego laboratorium, i tylko jakieś niezbędne medykamenty zabrać aby tylko tą rękę przywrócić do pierwotnego stanu? - zapytał po czym zrobił swoje słodkie oczka - tak to jedna i ta sama osóbka!, myślał że to na nią podziała...

_________________




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Urruru
Números
avatar

Liczba postów : 187
Join date : 02/06/2015
Age : 101

PisanieTemat: Re: Górzysta Pustynia   Pią Lip 03, 2015 8:27 pm

Uśmiechnęła się zastanawiając się czy to miał być komplement. Zaskoczyła? Czy to nie było oczywiste, że będzie uderzać od tyłu? Może nie zauważył, że jej styl walki nie opiera się na sile, wiec nie może po prostu szarżować przed siebie.
- Jesteś bardzo wolny, Shinigami.
Trochę ją denerwowało to jego głupkowate spojrzenie. Jakby już naprawdę miał ją za swoją jakąś koleżankę.
- To by mi zabrało zbyt wiele czasu. Najlepiej będzie, jeśli ciebie zaniosę do twoich - powiedziała.
No tak. Przecież Ryuuji miał rację. Nie uwierzą mu na słowo. Pomyślą, że wszedł na duży kamień i upadł. Powinna mu dać jakiś dowód... Ściągnęła swój płaszcz, urwała lewy rękaw i podała Szynkowi.
- To chyba powinno wystarczyć. Kawałki ubrań Arrancarów nie leżą sobie ot tak po prostu na ziemi.
Kiedy odebrał kawałek, założyła płaszcz. Jak dobrze, że miała ich kilka w szafie.
- Gotowy? - spytała chcąc już przerzucić go sobie przez ramię i przetransportować.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ryuuji
Członek Dywizji
avatar

Liczba postów : 92
Join date : 10/06/2015

PisanieTemat: Re: Górzysta Pustynia   Pią Lip 03, 2015 8:36 pm

Otrzymał od niej kawałek rękawa, z tym miał dowód swojej "waleczności". Bez przeszkód mógł w końcu odbyć podróż powrotną leżąc na Urruru.
-Gotowy... - odpowiedział po czym, spojrzał przed siebie, widział dwóch pustych ze sobą walczących w oddali, nawet się nie zbliżali do nich...
Miał tylko nadzieję że nie skarzą na jakąś banicję czy śmierć za walkę bez namysłu... Ale z kawałkiem ubrania mógł bez problemu powiedzieć że udało mu się sowicie zranić czy też nawet zabić Arrancara!

_________________




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Urruru
Números
avatar

Liczba postów : 187
Join date : 02/06/2015
Age : 101

PisanieTemat: Re: Górzysta Pustynia   Pią Lip 03, 2015 8:53 pm

Przerzuciła go więc sobie przez plecy. Swoje ważył. Wyszła z jaskini. Używając Sonido wyruszyła w stronę Seireitei. Z takim balastem, jakim był Shinigami, musiała dosyć często się zatrzymywać. Po jakimś czasie musiała biec normalnie. Uważnie rozglądała się też wokół. Musiała uważać, aby nie wpaść na nikogo. Nie ważne czy Arrancar, Pusty, czy Shinigami. Każdy byłby teraz jej nie na rękę.
Chociaż... Gdyby zobaczyła Shinigami, mogłaby po prostu zostawić Ryuuji tutaj i uciec.
Poczuła nagle reiatsu jakiejś innej Szynki.
- No to chyba na tyle - powiedziała odstawiając "kolegę" na ziemię. - Nie mam pojęcia kiedy będziesz mógł znowu wyjść. Mam nadzieję, że do tego czasu uda mi się zbudować jakieś urządzonko, które poinformuje mnie o tym, że przyszedłeś. Umieszczę je gdzieś w jaskini, w której byliśmy. Jeśli uda ci się tam ponownie trafić, odszukaj je. Nie będzie duże, żeby nikt inny tego nie znalazł. Postaram się ustawić to tak, żeby wyczuwało twoją energię duchową... - podrapała się po głowie. Czy to w ogóle możliwe? No ale musi się postarać. - Tak czy inaczej będę sobie od czasu do czasu spacerować w tamtych okolicach...
Wyciągnęła z wewnętrznej kiszeni płaszcza małą zamykaną probówkę. Pobrała do niej trochę krwi Szynka, po czym schowała ją.
- Do zobaczenia, Shinigami - uśmiechnęła się ostatni raz i z pomocą Sonido zniknęła mu z oczu po chwili, o ile nie próbował jej zatrzymać. Jeśli nie, oddaliła się jak najdalej mogła, ale w końcu złapało ją zmęczenie, więc ruszyła spacerkiem przed siebie wracając do domu.

[z/t]

_________________


Ostatnio zmieniony przez Urruru dnia Pią Lip 03, 2015 9:26 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ryuuji
Członek Dywizji
avatar

Liczba postów : 92
Join date : 10/06/2015

PisanieTemat: Re: Górzysta Pustynia   Pią Lip 03, 2015 9:23 pm

No i tak szybko jak go odstawiła, również zniknęła... Był nią zauroczony, mimo że jest jego wrogiem. Szkoda że nie rozwinął wątku miłosnego, może wtedy lepiej by było dla jego ciała... Ehh...
Siedział przez chwilę na piasku po czym wstał już o własnych siłach, zapamiętał dokładnie położenie jaskini aby się znów z nią spotkać.
Wyczuwał inne reiatsu pochodzące od shinigami, nie wiedział kto to... Szedł w jego stronę, trzymając miecz w prawej dłoni, natomiast lewa ręka była oparta o kimono. W środku kimona delikatnie zwisał rękaw ubrania Urruru, z tym dowodem w końcu by mógł dowieść tego jaki jest użyteczny... I nie wiadomo, czy przypadkiem nie awansuje?
Ale wiedział że jeszcze długa przed nim droga, powinien dostać coś za poświęcenie z własnej strony, choć i tak przyszedł tu na własną odpowiedzialność... Ale może delikatnie skłamać, bo jest w tym bardzo dobry, odnośnie zabicia Arrancara... Już miał plan...

/Yodzia! Oceń teraz... Tą walkę treningową, czy mam teraz Shunpo etc. Razz
I weź jakiś pościk że mnie shinigami znaleźli ok?/

_________________




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Varagarv
Wesoły Morderca
avatar

Liczba postów : 287
Join date : 03/07/2014

PisanieTemat: Re: Górzysta Pustynia   Nie Lip 05, 2015 12:55 pm

Zastępczy MyGy przybywa ~

Istotnie, było to reiatsu shinigami, pobratymca Ryuujiego. Gdy wreszcie był w stanie zobaczyć swojego 'wybawiciela', dojrzał, że to na pewno musi być shinigami, gdyż był ubrany na czarno! Jeszcze kawałek, jeszcze kawałek... zaraz, tak nie wyglądał uniform shinigami. Znaczy czerń się zgadzała, ale było jakoś inaczej. W momencie, gdy nasz bohater był w stanie dokładnie przyjrzeć się postaci, zrozumiał, że skąd zna tego gościa. Chociaż... nie, nie znał go, po prostu wyglądał jak 'świta' Bishamontena. Czarny strój ninja, właśnie tak.
Jegomość wreszcie stanął jakieś 5m. od ciebie, z wyciągniętym tantem.
- Dywizjonisto drugiego oddziału, Asahara Ryuuji, zostajesz zatrzymany. - wyrecytował i w tej samej chwili, za plecami srebrzystowłosego wyłonił się drugi jegomość, który szybkim ruchem ręki zdzielił szaraka w kark, pozbawiając go tym samym przytomności. Następnie wziął pod pachę nieruchawe ciało, a zanem zajął się ten drugi. Gdy upewnili się, że droga czysta - ruszyli pędem w stronę seireitei.

Info: więc tak - niestety nie dostaniecie 'aktywności' w którymś z atrybutów za walkę, gdyż ta była za krótka i pełna błędów, które z resztą wytknął wam Yoda. Mam nadzieje, że weźmiecie je sobie do 'serca' i następny raz będzie oko.
Co do zwiększania stat z E do D - zapraszam do odpowiedniego działu o nazwie 'treningi', gdzie składa się podanie o takie cuda. Wtedy zostaną poddane ocenie.

Ryuu - ty lądujesz w 4, dziś stworzę tam temat.

[zt - Ryuuji]

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Górzysta Pustynia   

Powrót do góry Go down
 
Górzysta Pustynia
Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3
 Similar topics
-
» Czerwona Pustynia

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Reiryoku ::  :: INNE TERENY-
Skocz do:  






BlackButler

HogwartDream