IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Magazyn

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Varagarv
Wesoły Morderca


Liczba postów : 287
Join date : 03/07/2014

PisanieTemat: Magazyn   Sro Cze 10, 2015 12:41 pm

Cytat :
Jest to miejsce w którym przechowuje się wszelkiej maści sprzęt o różnym zastosowaniu, jednak nie wykraczające poza ramy 'bezpieczne'.
To właśnie tu można odebrać gigai (teraz ulepszone pod tym względem, że w formie 'zapieczętowanej' przypomina srebrną kapsułkę o wielkości 4cm, łatwą do przenoszenia), komunikatory (telefon komórkowy ze słuchawkami), gikongan oraz o wiele, wiele więcej. Pomieszczenie to ma jakieś 60m2 z kilkunastoma rzędami półek na których jest sprzęt. Rzecz jasna każda jest oznaczona specjalna plakietką, by łatwo było znaleźć to, co się chce.
Miejsca zawsze pilnuje 3 shinigami z dwunastego dywizjonu - jeden oficer oraz dwóch dywizjonistów.
Przed każdym 'pobraniem' sprzętu należy się wylegitymować, przestawić powód oraz następnie okazać rzeczy, które chcemy wziąć oficerowi, który wszystko skrzętnie spisuje. Rzecz jasna po wykonaniu zadania, czy czegokolwiek do którego były wymagane przedmioty, należy je zwrócić.



Gdy wreszcie dotarli do celu, Hakaze zbliżyła się do oficera pilnującego pomieszczenia, a następnie mu się przedstawiła i wyjęła zza pazuchy odpowiednie papiery, który mu okazała. Gdy shinigami potwierdził, że wszystko się zgadza, otworzył drzwi, pozwalając dwójce bogów śmierci wejść do środka.
- Patrol to nie jest takie hop siup, jak się wydaje. - zaczęła, spoglądając na te wszystkie półki. - Będziemy potrzebowali trzech rzeczy: komunikatora przez który będziemy komunikować się między sobą oraz z soul society, gdyby wniknęły jakieś problemy. Jest to najważniejsza rzecz, bo jeśli coś mi się stanie, nie będziecie w stanie sami wrócić do społeczności dusz. Kolejna sprawa, choć w naszym przypadku nie jest potrzebna, to jednak 'góra' nakazała to wziąć, gdyby właśnie wniknęły jakieś problemy. Poza tym pewnie jeszcze tego nie próbowaliście, więc dobrze jeśli będziecie wiedzieć z czym się to je. Chodzi o gigai oraz gikongan. Wiesz co to? Gigai to sztuczne ciało, które umożliwia nam, bogom śmierci, interakcję z ludźmi, bądź ukrycie się. Rzecz jasna w sztucznym ciele nasze moce są mocno zredukowane, więc nawet nie myśl, by próbować w nim walczyć. Zaś gikongan to taka śmieszna pastylka, która umożliwia wyjście nam z gigai i przy okazji się nim zaopiekuje. Innym słowy gikongan to gikon, czyli sztuczna dusza. No dobrze, skoro mamy ten nudny wykład za sobą, to pora się wziąć do roboty. Musimy wziąć 4 sztuki z każdego. Dla mnie, dla ciebie i jeszcze dla dwóch młodzików, którzy idą z nami. - westchnęła i zniknęła między regałami. Rzecz jasna jej zainteresowanie skupiło się na gikonganie, a konkretnie na soul candy, które były tak popularne. Ta, popularne, chyba tylko wśród kobiet... ale co zrobić, w końcu nasz oficer to kobieta, nie było wątpliwości.

Quest: wyszukaj 4 komunikatory (dostępny jest ten sam model, jednak w różnych kolorach i z różnymi duperelami w formie zawieszki), 4 gigai w formie srebrnej kapsułki oraz 3 gikongan (dostępne jedynie soul candy - KLIK - na dole masz jakie są; pani oficer sama dla siebie szuka).
Miłej zabawy z opisywaniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ōzura Hizen
Członek Dywizji


Liczba postów : 22
Join date : 01/06/2015

PisanieTemat: Re: Magazyn   Sro Cze 10, 2015 11:57 pm

Hizen trzymał się całą drogą pani oficer. Oczywiście nie dosłownie, ale był niczym jej cień. Spokojnie podążał za jej krokami przez całą drogą uśmiechając się pod nosem. Bo naprawdę był podekscytowany nadchodzącym patrolem oraz chciał sprawdzić, kto jest szybszy. Jednak nie znał jeszcze tak dobrze tych obszarów, szczególnie wewnątrz dywizjonów aby mógł sam spokojnie gdzieś odskoczyć, więc pomimo całej energii jaka go rozpierała starał się nie wyprzedzaj kobiety. Bo co by się stało jakby się zgubił. Tak on i zgubienie, dwie obce rzeczy, ale chyba nawet najlepszym może się zdarzyć.
Ponownie zanim Ōzura zdążył cokolwiek powiedzieć Sarutobi już gdzieś pognała, więc jedyne co to zwiesił głowę i rozejrzał się po okolicy, która w sumie nie była niczym niezwykłym. Magazyn jak magazyn, przypominał ten rodzinny, gdzie trzymali ryż, tylko z tą różnicą, że tutaj nie było ryżu.
Po szybkim rekonesansie, mężczyzna przeszedł do zadania i stwierdził, że najlepiej by było jakby zaczął od komunikatorów. Bo zapewne Gigai i Gikon będą w jednym dziale. Dlatego zaczął od komunikacji, która miała być najważniejsza. To też poszedł do danego działu i prawie jak na zakupach zebrał z półeczki cztery komunikatory. Jednak nie wziął pierwszych lepszych. Hizen najpierw obejrzał zebrane i starał się wybrać te, które wydawały mu się najsprawniejsze. Bo podobno to ma być ich ostatnia deska ratunku, jakby wszystko inne zawiodło, więc nie mogły zawodzić. Urządzenia na szczęście były niewielkie, zawieszki w takiej ilości mieściły się w ogromniej łapie Hizena, więc szczęśliwie mógł odejść z tego stanowiska i schować elektronikę do kieszeni.
Następnym celem na jego drodze były sztuczne ciała i sztuczne dusze. Te pierwsze aktualnie w formie kompaktowej również włożył do pudełka. Tutaj nie było co przebierać, bo wszystkie były takie same zapakowane w ładne opakowania, aby kulki nie leżały od tak. Gorzej było już z duszami...
Duży wybór na chwilę zatrzymał Ōzure. Mężczyzna spokojnie przyglądał się opakowaniom i starał się zrozumieć co mogą przekazywać. Ba na razie widział tam tylko zwierzęta i nic poza tym. A tych zwierząt było naprawdę sporo. Jednak po chwili obserwacji Hizen zdecydował się już na pierwszego Gikona. Oczywiście pierwszego wybrał dla siebie i był nim Kaneshiro. Wielka głowa żaby jakoś przyciągnęła jego uwagę i wydała mu się bardzo odpowiednia dla niego. Nie wiedział czym go tak naprawdę oczarowała, ale poczuł jakąś więź pomiędzy nim a tą sztuczną duszą. Jednak nadal pozostały mu jeszcze dwa cukierki do wyboru. A jego wzrok od razu przykuły kolejne dwa zwierzątka. Pierwszym była panda paląca cygaro o imieniu Gringo oraz kobra z kwiatem, Diana. Cukierki te idealnie pasowały mu do jego Kaneshiro, jednak nie czuł między nimi takiej więzi jak to było w przypadku żaby.
Gdy wybrał już wszystko i był opakowany niczym sklepikarz ruszył w poszukiwaniu pani oficer, która gdzieś zniknęła pomiędzy regałami. Jednak Ōzura nie był głupkiem i nie miał zamiaru się pałętać jak ciołek, bo to raczej nie miało by sensu.
- Pani Oficer Sarutobi, gdzie pani jest? Ja już jestem gotowy do drogi. -powiedział głośno i to bardzo, ale jeszcze nie krzyczał i jeżeli za jakiś czas nie uzyskał odpowiedzi to znów powtórzy formułkę i tak do bólu, aż wreszcie spotka panią oficer. Oczywiście nie będzie stał jak kołek i aby zyskać na czasie zacznie się przemieszczać pomiędzy regałami za pomocą shunpo.

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Varagarv
Wesoły Morderca


Liczba postów : 287
Join date : 03/07/2014

PisanieTemat: Re: Magazyn   Czw Cze 11, 2015 1:36 pm


Hizen spisał się jak trzeba, nie minęło nawet 15 minut, a nasza dwójka już była w pełni wyposażona. Teraz wystarczyło znaleźć resztę młodzików i wyruszyć na wyprawę.
- Jestem, jestem. - odpowiedziała, wychodząc gdzieś spomiędzy półek. W ręku dzierżyła cukierka z głową kota. Był to Ginnosukem.
Następnie shinigami ponownie skierowali się do oficera pilnującego, by okazać mu rzeczy, które mają zamiar wziąć ze sobą, a ten wszystko skrzętnie spisał i już mogli ruszać.

- Pozwolisz, że nie będę ci jeszcze zdradzała szczegółów patrolu. Chciałabym to zrobić, gdy będziemy w komplecie, bo nie ma sensu powtarzać tego samego. - wyjaśniła po chwili drogi.
- A jak się tam miewa Pierwsza Dywizja? Słyszałam, że Kapitan Głównodowodzący ma się co raz lepiej. - zagadnęła go. Mieli jeszcze chwilę czasu do celu, więc mogli wymienić parę informacji dla zabicia czasu.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ōzura Hizen
Członek Dywizji


Liczba postów : 22
Join date : 01/06/2015

PisanieTemat: Re: Magazyn   Czw Cze 11, 2015 10:33 pm

Dywizjonista szedł wraz z Sarutobi, którą miał po swojej lewej stronie. W sumie nie wiedział gdzie idą i co się dalej będzie działo, bo na razie jeden punkt dopiero odhaczyli a ile mogło ich jeszcze być? Bo on pamiętał jak kobieta wyraźnie mówiła, że patrol to nie takie "hop-siup" i gdy już chciał się zapytać co dalej. Co jeszcze ich czeka to właśnie ona się odezwała pierwsza. Ponownie go ubiegła, a on ponownie odpowiedział na pierwsze pytanie lakonicznie.
- Rozumiem.
Jednak pani oficer nie zakończyła na tym. Widać kobieta chciała sprawić aby cała podróż stałą się mniej niezręczna i podjęła rozmowę. Jednak wybrała chyba najgorszy z możliwych tematów. Chociaż tak, Ōzura był członkiem pierwszej dywizji, tak spotkał swojego kapitana nawet parę razy, ale był dopiero bogiem śmierci do połowy roku. Więc nie wiedział co się działo w dywizjach kiedyś i to właśnie był ten problem.
- Pani oficer Sarutobi. Ukończyłem akademię pół roku temu, więc nie wiem co się wcześniej działo w mojej dywizji. I tak spotkałem pana kapitana głównodowodzącego i jak zamieniłem z nim słowo, to wydawał się być w znakomitej formie. -skończył swój bardzo, ale to bardzo długi wywód, który chyba brzmiał bardziej jak raport, ale przez cały czas mówił dość niepewnie. Przypominał ucznia, który pomimo tego, że zna temat i tak stresuje się odpowiedzią przy tablicy. Taki właśnie teraz był stan Hizena. Bo wiedział co ma powiedzieć, ale nie wiedział jak te słowa ułożyć, bo to było wiele słów, w sumie za wiele. Ale skoro już był na fali to co mu szkodziło! - Czy mogę zapytać z jakimi jeszcze członkami innych oddziałów idziemy na patrol?

_________________

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Varagarv
Wesoły Morderca


Liczba postów : 287
Join date : 03/07/2014

PisanieTemat: Re: Magazyn   Nie Cze 14, 2015 5:41 pm



- Rozumiem. Silny dowódca, to silne wojsko. - odpowiedziała. - Kto jeszcze z nami idzie? Hmm, niech zerknę. - wyjęła papiery zza pazuchy i wzięła się za lekturę. Na szczęście biegli stosunkowo wolno, więc nie miała większy problemów z rozczytaniem.
- Niejaki Numachi z trzynastki i Tsukishiro z jedenastki. Właściwie to... - urwała na chwilę, a następnie wyjęła zza pazuchy dwa czarne motyle. Magia. Wyszeptała coś do nich, a te odleciały, każdy w swoją stronę. - Tak będzie szybciej. - wyjaśniła Hizenowi, a następnie przyspieszyła nieco.

[zt - Hakaze&Hizen]

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Akumu
Członek Dywizji


Liczba postów : 32
Join date : 02/06/2015

PisanieTemat: Re: Magazyn   Nie Cze 21, 2015 8:49 pm

Magazyn Dwunastego Dywizjonu był miejscem, w którym Akumu bardzo często przebywał odkąd przyjęli do go oddziału. Przychodził w to miejsce, by czerpać inspirację do tworzenia nowych wynalazków. Zwłaszcza teraz, kiedy magazyn był prawie pusty.
Akumu zbliżywszy się do drzwi ukłonił się oficerowi, a ten, znając już przyzwyczajenia Akumu, otworzył drzwi. Jednakże ten zatrzymał się przed wejściem i uśmiechając się nieznacznie, powiedział do oficera swoim spokojnym, głębokim głosem:
- Dzisiaj przyszedłem nie tylko popatrzeć. Będą mi potrzebne komunikatory na patrol.
Oficer kiwnął głową, dając do zrozumienia, że przyjął do wiadomości powyższą informację, toteż Akumu przekroczył drzwi i powędrował między regały. Spojrzał również na własną półkę, na której leżały trzy prototypy jego własnych wynalazków. Wciąż nieukończone domagały się wyraźnie zainteresowania ze strony właściciela.
Jeszcze do Was wrócę. - pomyślał.
Jakby na pożegnanie, pogładził ręką swoje dzieła i poszedł po komunikatory. Zabrawszy ze sobą odpowiednią ilość, skierował się ku wyjściu.
Oficer pilnujący wejścia sprawdził sprzęt i zapisał go na odpowiednią listę. Akumu zaś po dopełnieniu wszystkich formalności, opuścił teren dywizjonu kierując się ku bramie Senkaimon.

[zt]

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Magazyn   

Powrót do góry Go down
 
Magazyn
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Dawny magazyn
» Opuszczony Magazyn.
» Magazyn DOGS.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Reiryoku ::  :: SEIREITEI :: Dywizja XII :: Tereny Dywizjonu-
Skocz do:  






BlackButler

HogwartDream